Gazociąg przebiega przez działkę od lat 80. Właściciel nigdy nie podpisywał umowy z przedsiębiorstwem przesyłowym. W księdze wieczystej nie widzi służebności.
Pierwsza myśl jest naturalna:
„Skoro korzystają z mojego gruntu od 40 lat, chcę zapłaty za 40 lat.”
Tu pojawia się problem.
W sprawach dotyczących infrastruktury przesyłowej trzeba rozdzielić co najmniej trzy kwestie: jak długo gazociąg znajduje się na nieruchomości, za jaki okres roszczenie o wynagrodzenie nie jest przedawnione oraz ile warte jest korzystanie z gruntu.
Do tego dochodzi jeszcze pytanie podstawowe:
czy GAZ-SYSTEM ma tytuł prawny do korzystania z działki?
Dopiero po udzieleniu odpowiedzi na te pytania można rozsądnie policzyć pieniądze.
Wyobraźmy sobie właściciela działki budowlanej.
Przez środek nieruchomości przebiega gazociąg wysokiego ciśnienia. Został wybudowany jeszcze wtedy, gdy nieruchomość należała do jego rodziców.
Właściciel planuje teraz podział działki i budowę dwóch domów.
Dopiero podczas przygotowywania inwestycji dowiaduje się, jak duże znaczenie ma znajdująca się pod ziemią infrastruktura.
Zwraca się więc do GAZ-SYSTEM i żąda wynagrodzenia za wszystkie lata korzystania z gruntu.
40 lat × określona stawka roczna = duża kwota.
Takie wyliczenie wygląda przekonująco w Excelu.
Prawnie może być jednak błędne.
Roszczenia pieniężne ulegają przedawnieniu. Obecny ogólny termin przedawnienia wynosi co do zasady 6 lat, przy czym sposób obliczenia terminu może być dodatkowo związany z regułą końca roku kalendarzowego. W konkretnej sprawie trzeba również uwzględnić przepisy przejściowe oraz datę powstania poszczególnych roszczeń.
Dlatego w typowej sprawie nie zakładamy automatycznie:
„gazociąg ma 40 lat = żądamy wynagrodzenia za 40 lat”.
Punktem wyjścia jest ustalenie nieprzedawnionego okresu roszczenia.
W wielu sprawach dotyczących bieżącego korzystania z nieruchomości właśnie okres około 6 lat wstecz będzie pierwszym okresem, który należy przeanalizować.
Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie wystarczy od dzisiejszej daty odjąć dokładnie sześć lat.
Termin przedawnienia trzeba policzyć dla konkretnego roszczenia. Znaczenie może mieć m.in. moment jego powstania, przepisy przejściowe oraz zasady dotyczące końca terminu przedawnienia.
Dlatego zamiast obiecywać klientowi:
„dostanie Pan pieniądze za dokładnie 6 lat”
ustalamy:
od kiedy istnieje roszczenie, jaka jego część nie jest przedawniona i za jaki okres można bezpiecznie sformułować żądanie.
To różnica między oszacowaniem sprawy a przypadkowym mnożeniem liczby lat przez stawkę.
To najważniejszy etap.
Brak służebności przesyłu wpisanej w księdze wieczystej nie przesądza jeszcze, że GAZ-SYSTEM korzysta z nieruchomości bez tytułu prawnego.
Przy gazociągach wybudowanych kilkadziesiąt lat temu trzeba sprawdzić dokumentację historyczną.
Może istnieć umowa.
Może istnieć decyzja administracyjna.
Przedsiębiorstwo może powoływać się na inne źródło prawa do korzystania z gruntu.
Może również podnieść zarzut zasiedzenia.
Dlatego przed policzeniem wynagrodzenia zadajemy inne pytanie:.
Na jakiej podstawie GAZ-SYSTEM korzysta z tej konkretnej działki?
Jeżeli przedsiębiorstwo posiada skuteczny tytuł obejmujący wykonywany sposób korzystania z nieruchomości, możliwość dochodzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie może wyglądać zupełnie inaczej.
Właściciel sprawdza dział III księgi wieczystej.
Nie ma służebności.
To dobry punkt wyjścia do dalszego badania sprawy, ale nie jest jeszcze końcem analizy.
W starszych sprawach przesyłowych przedsiębiorstwa przedstawiają czasem dokumenty sprzed kilkudziesięciu lat.
Wtedy nie wystarczy sprawdzić daty dokumentu.
Trzeba ustalić, jakiej nieruchomości dotyczył, na jakiej podstawie został wydany, jakie urządzenia obejmował, jaki zakres ingerencji dopuszczał i czy rzeczywiście odnosi się do gazociągu znajdującego się obecnie na działce.
Stary dokument może mieć ogromne znaczenie.
Ale samo jego istnienie nie powinno kończyć analizy.
To zagadnienie ma obecnie szczególne znaczenie.
Przez lata przedsiębiorstwa przesyłowe powoływały się w sporach z właścicielami na zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej treścią późniejszej służebności przesyłu, również w odniesieniu do okresu sprzed ustawowego wprowadzenia służebności przesyłu.
2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie P 10/16.
TK orzekł, że art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c., rozumiane jako umożliwiające przedsiębiorcy przesyłowemu lub Skarbowi Państwa nabycie przed wejściem w życie art. 305¹–305⁴ k.c. przez zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z Konstytucją.
Ma to praktyczne znaczenie również w sporach dotyczących starych gazociągów.
Jeżeli kilka lat temu właściciel otrzymał odpowiedź:
„gazociąg istnieje od lat 70., więc przedsiębiorstwo zasiedziało służebność”
– dzisiaj warto ponownie sprawdzić, na jakiej dokładnie konstrukcji prawnej oparto takie stanowisko.
Wyrok z 2 grudnia 2025 r. nie oznacza, że problem zasiedzenia zniknął na zawsze.
Służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego 3 sierpnia 2008 r.
Termin zasiedzenia wynosi 20 lat przy dobrej wierze oraz 30 lat przy złej wierze.
Dlatego:
3 sierpnia 2028 r. upłynie 20 lat od ustawowego wprowadzenia służebności przesyłu.
Od tego dnia w części spraw na nowo może być podnoszony zarzut zasiedzenia służebności przesyłu.
Trzeba przy tym bardzo wyraźnie zaznaczyć:
3 sierpnia 2028 r. nie oznacza automatycznego zasiedzenia wszystkich służebności przez przedsiębiorstwa przesyłowe.
Jeżeli przedsiębiorstwo będzie chciało oprzeć się na 20-letnim terminie, znaczenie będzie miała m.in. kwestia dobrej wiary oraz pozostałe przesłanki zasiedzenia.
Każdą nieruchomość trzeba zbadać osobno.
Z punktu widzenia właściciela wniosek jest jednak prosty: nie warto przez kolejne lata odkładać sprawdzenia stanu prawnego gazociągu.
To bardzo ważne.
Właściciel pyta:
„Ile GAZ-SYSTEM ma mi zapłacić za ostatnie 6 lat?”
Tymczasem może się okazać, że większe znaczenie finansowe ma zupełnie inne roszczenie.
Jeżeli gazociąg ma pozostać na nieruchomości, trzeba zbadać możliwość ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu na przyszłość.
To odrębne zagadnienie od wynagrodzenia za dotychczasowe korzystanie.
Możliwa konstrukcja sprawy może więc obejmować przykładowo:
wynagrodzenie za nieprzedawniony okres korzystania z nieruchomości + wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość.
W odpowiedniej sprawie dochodzą również kwestie szkód albo przebudowy infrastruktury.
Dlatego klient, który koncentruje się wyłącznie na „zapłacie za ostatnie lata”, może nie dostrzegać drugiej części wartości swojej sprawy.
Pod ziemią znajduje się rura.
Jej średnica może wynosić kilkadziesiąt centymetrów.
Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorstwo korzysta wyłącznie z pasa ziemi odpowiadającego średnicy gazociągu.
Przy analizie trzeba sprawdzić przebieg i parametry infrastruktury, sposób wykonywania prac eksploatacyjnych, dostęp do urządzeń oraz ograniczenia dotyczące nieruchomości.
Dopiero na tej podstawie można określać powierzchnię istotną dla wyceny.
To szczególnie ważne na działkach budowlanych i inwestycyjnych.
Gazociąg przebiegający przez środek nieruchomości może mieć zupełnie inne znaczenie niż ta sama infrastruktura poprowadzona wzdłuż jej granicy.
Załóżmy, że właściciel ma działkę o powierzchni 3000 m².
Gazociąg przebiega przez nią od około 30 lat.
Właściciel oblicza:
30 lat korzystania = 200 000 zł.
Chce natychmiast wysłać wezwanie.
Zamiast tego najpierw sprawdzamy dokumenty.
Okazuje się, że przedawnienie ogranicza możliwość dochodzenia wynagrodzenia za część okresu.
Czy to znaczy, że sprawa przestała mieć wartość?
Niekoniecznie.
Trzeba jeszcze zbadać tytuł przedsiębiorstwa, możliwość ustanowienia odpłatnej służebności na przyszłość, powierzchnię pasa potrzebnego do korzystania z infrastruktury oraz wpływ gazociągu na działkę.
Może się więc okazać, że błędne było nie samo przekonanie, że sprawa ma wartość, ale sposób jej policzenia.
I właśnie dlatego nie zaczynamy od kwoty wpisanej do wezwania.
W internecie można znaleźć schemat:
„Wzywam GAZ-SYSTEM do zapłaty 300 000 zł za bezumowne korzystanie z mojej nieruchomości.”
Tylko skąd wynika 300 000 zł?
Jeżeli właściciel nie potrafi tego wyjaśnić, przedsiębiorstwo może zakwestionować zarówno podstawę żądania, jak i jego wysokość.
Dlatego przed wysłaniem wezwania warto wiedzieć:
za jaki okres żądamy zapłaty,
za jaki obszar nieruchomości,
z jakiego tytułu,
jak została oszacowana kwota
oraz co odpowiemy, jeżeli przedsiębiorstwo podniesie zarzut zasiedzenia albo przedstawi starą decyzję administracyjną.
Wezwanie jest wynikiem analizy.
Nie powinno być jej początkiem.
Nie można tego stwierdzić bez przeczytania dokumentu.
Trzeba sprawdzić przede wszystkim, czy decyzja dotyczy właśnie tej nieruchomości i tego gazociągu, jaki zakres korzystania przewiduje oraz czy obecny sposób korzystania mieści się w jej granicach.
W praktyce szczegóły dokumentów historycznych mogą przesądzać o dalszej strategii.
Dlatego nie wystarczy odpowiedź:
„mają decyzję”.
Pytanie brzmi:
co dokładnie z tej decyzji wynika?
Właściciel otrzymuje propozycję:
jednorazowa kwota w zamian za ustanowienie służebności przesyłu.
To może być rozwiązanie korzystne dla obu stron.
Ale przed podpisaniem umowy warto policzyć, co właściciel faktycznie oddaje do korzystania.
Trzeba sprawdzić m.in. zakres służebności, powierzchnię pasa, prawo wejścia na nieruchomość, możliwość prowadzenia prac, remontów i modernizacji oraz proponowane wynagrodzenie.
Kwota sama w sobie niewiele mówi.
20 000 zł za obciążenie 100 m² i 20 000 zł za obciążenie 1500 m² to dwie zupełnie różne propozycje.
Nie zaczynamy od obietnicy:
„uzyskamy 100 000 zł”.
Najpierw chcemy wiedzieć, czy właściciel rzeczywiście ma podstawę do żądania pieniędzy.
Dlatego analizujemy sprawę w określonej kolejności.
1. Nieruchomość – sprawdzamy księgę wieczystą, własność, przeznaczenie i sposób korzystania z działki.
2. Gazociąg – ustalamy przebieg, parametry i rzeczywisty zakres ingerencji.
3. Tytuł prawny GAZ-SYSTEM – badamy służebności, umowy, decyzje i dokumenty historyczne.
4. Zasiedzenie – sprawdzamy historię posiadania oraz wpływ wyroku TK z 2 grudnia 2025 r.
5. Przedawnienie – ustalamy, za jaki okres można dochodzić wynagrodzenia.
6. Wartość sprawy – szacujemy wynagrodzenie za korzystanie, wartość służebności oraz – gdy są podstawy – inne roszczenia.
7. Strategia – dopiero wtedy przygotowujemy wezwanie, prowadzimy negocjacje albo kierujemy sprawę do sądu.
Klient przed podjęciem kolejnego kroku powinien znać nie tylko możliwą kwotę.
Powinien również znać ryzyko, koszty i ekonomiczny sens dalszego działania.
Na początku przydadzą się przede wszystkim numer księgi wieczystej i działki, mapa z przebiegiem gazociągu, informacje o sposobie nabycia nieruchomości, zdjęcia oznaczeń infrastruktury oraz cała dotychczasowa korespondencja z GAZ-SYSTEM.
Jeżeli właściciel posiada stare umowy, decyzje, protokoły, mapy albo dokumenty poprzednich właścicieli – również warto je zachować.
Czasem jedna decyzja sprzed kilkudziesięciu lat zmienia ocenę całej sprawy.
Najkrótsza odpowiedź brzmi:
w wielu sprawach punktem wyjścia będzie nieprzedawniony okres około 6 lat wstecz, ale dokładny okres trzeba wyliczyć indywidualnie.
Nie oznacza to automatycznie, że właściciel otrzyma wynagrodzenie za 6 lat.
Najpierw trzeba wykazać podstawę roszczenia i sprawdzić, czy GAZ-SYSTEM nie posiada skutecznego tytułu do korzystania z nieruchomości.
Nie należy też ograniczać analizy wyłącznie do przeszłości.
Jeżeli gazociąg ma pozostać na działce, warto równocześnie zbadać wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość, a w odpowiednich przypadkach również możliwość przebudowy infrastruktury i inne roszczenia.
I trzeba pamiętać o dwóch datach.
2 grudnia 2025 r. – Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok P 10/16 dotyczący zasiedzenia praw odpowiadających treścią służebności przesyłu przed ustawowym wprowadzeniem tej instytucji.
3 sierpnia 2028 r. – od tej daty w części spraw na nowo może być podnoszony zarzut zasiedzenia służebności przesyłu.
Dlatego właściciel działki z gazociągiem nie powinien zaczynać od pytania:
„Ile dostanę?”
Najpierw trzeba odpowiedzieć na trzy inne:
Czy GAZ-SYSTEM ma prawo korzystać z mojego gruntu?
Za jaki okres moje roszczenie nie jest przedawnione?
Ile warte jest korzystanie z mojej nieruchomości – w przeszłości i na przyszłość?
Dopiero wtedy można policzyć, ile rzeczywiście jest warta sprawa.
Artykuł ma charakter informacyjny. Okres przedawnienia, istnienie roszczeń oraz ich wysokość zależą od okoliczności konkretnej nieruchomości i dokumentów dotyczących infrastruktury.



