Na działce stoi słup energetyczny. Nad gruntem przebiega linia. Przy granicy znajduje się szafka, przyłącze albo transformator. Właściciel widzi te urządzenia od lat, ale nie wie, czy Tauron ma prawo korzystać z jego nieruchomości.
To nie jest drobna formalność.
Jeżeli przedsiębiorstwo energetyczne korzysta z prywatnej działki, powinno mieć do tego podstawę prawną. Może nią być umowa, służebność przesyłu, decyzja administracyjna, orzeczenie sądu albo skutecznie wykazane zasiedzenie.
Warto pamiętać, że służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego dopiero 3 sierpnia 2008 roku. Ma to istotne znaczenie przy analizie starszych urządzeń i ewentualnych roszczeń przedsiębiorstw energetycznych.
Samo istnienie słupa lub linii na działce nie oznacza jeszcze, że wszystko jest uregulowane.
Dla właściciela ma to konkretne znaczenie. Jeżeli Tauron nie ma tytułu prawnego, można rozważyć roszczenie o wynagrodzenie, zapłatę za wcześniejsze korzystanie z gruntu albo uregulowanie służebności przesyłu.
Pan Marek odziedziczył działkę po rodzicach. Na nieruchomości od dawna stał słup energetyczny. Przez działkę przebiegała też linia napowietrzna. W rodzinie mówiło się, że „tak już było zawsze”.
Przez wiele lat nikt nie sprawdzał dokumentów. Działka była koszona, właściciel płacił podatki, a urządzenia energetyczne po prostu stały na gruncie. Nikt nie płacił za korzystanie z działki. Nikt nie prosił o podpisanie umowy. Nikt też nie wyjaśnił, na jakiej podstawie przedsiębiorstwo energetyczne korzysta z nieruchomości.
Problem pojawił się dopiero przy sprzedaży.
Kupujący obejrzał działkę i zapytał:
Pan Marek nie znał odpowiedzi.
Sprawdził księgę wieczystą. W dziale III nie było wpisanej służebności przesyłu. W akcie nabycia nieruchomości nie było umowy z Tauronem. Nie miał też decyzji administracyjnej dotyczącej linii.
Wtedy zrozumiał, że przed rozmową o cenie działki trzeba ustalić podstawową rzecz:
czy Tauron w ogóle ma tytuł prawny do korzystania z nieruchomości?
Tytuł prawny to podstawa, która pozwala przedsiębiorstwu korzystać z cudzej nieruchomości.
W sprawach dotyczących słupów, linii, transformatorów i przyłączy może to być między innymi:
Jeżeli Tauron nie potrafi wykazać takiej podstawy, właściciel nie powinien zakładać, że sprawa jest zamknięta.
Właściciel ma prawo wiedzieć, dlaczego przedsiębiorstwo korzysta z jego działki, w jakim zakresie i czy powinno za to zapłacić.
Pierwszym dokumentem jest księga wieczysta.
Najważniejszy jest dział III. To tam mogą być wpisane ograniczone prawa rzeczowe, w tym służebność przesyłu albo inna służebność dotycząca urządzeń energetycznych.
Jeżeli w dziale III jest wpisana służebność, trzeba sprawdzić jej treść.
Nie wystarczy samo stwierdzenie: „w księdze jest wpis”. Trzeba ustalić:
Czasem wpis w księdze jest ogólny. Wtedy trzeba dotrzeć do aktu notarialnego albo orzeczenia sądu, na podstawie którego wpis został dokonany.
Może się też zdarzyć, że w księdze wieczystej nie ma żadnego wpisu. To nie oznacza jeszcze automatycznie, że Tauron nie ma żadnych praw. Może istnieć decyzja administracyjna albo inne dokumenty. Brak wpisu jest jednak ważnym sygnałem, że sprawę trzeba sprawdzić dokładniej.
Drugi krok to analiza aktu notarialnego i dokumentów, na podstawie których właściciel nabył nieruchomość.
W akcie mogą pojawić się informacje o słupach, liniach, obciążeniach albo oświadczeniach sprzedającego. Czasem znajduje się zapis, że kupujący zna stan nieruchomości.
Taki zapis nie zawsze oznacza, że właściciel zgodził się na bezpłatne korzystanie z działki przez przedsiębiorstwo energetyczne.
Trzeba odróżnić dwie rzeczy:
wiedzę o tym, że słup stoi na działce
od
ustanowienia prawa do korzystania z działki przez Tauron.
To nie jest to samo.
Warto sprawdzić również starsze dokumenty:
W sprawach przesyłowych historia nieruchomości często decyduje o tym, czy roszczenia są realne.
Właściciel często mówi: „mam słup na działce”.
To za mało.
Trzeba ustalić, jakie urządzenia faktycznie znajdują się na nieruchomości. Może to być:
To ma znaczenie.
Inaczej ocenia się przyłącze wykonane na potrzeby właściciela domu, a inaczej linię średniego napięcia przebiegającą przez środek działki budowlanej. Inaczej wygląda sprawa jednego słupa przy granicy, a inaczej transformatora posadowionego w miejscu, w którym właściciel planował budowę.
Dlatego potrzebne są zdjęcia, mapa i dokładny opis urządzeń.
Mapa pokazuje, jak urządzenia wpływają na działkę.
Warto sprawdzić:
Właściciel często patrzy tylko na miejsce, w którym stoi słup. Tymczasem ograniczenia mogą dotyczyć większej części gruntu.
Znaczenie ma przebieg przewodów, pas techniczny, dostęp do urządzeń i możliwość wykonywania prac przy linii.
Jeżeli linia przebiega przez środek działki budowlanej, może wpływać na lokalizację domu, garażu, ogrodu, wjazdu albo podział nieruchomości. To może obniżać wartość działki i utrudniać sprzedaż.
Tauron może twierdzić, że korzysta z działki na podstawie decyzji administracyjnej.
Takie decyzje mogły być wydawane wiele lat temu. Czasem dotyczyły budowy linii, remontu, przebudowy albo ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości.
Decyzję trzeba przeczytać, a nie tylko przyjąć informację, że „jakaś decyzja była”.
Najważniejsze pytania są następujące:
Czasem przedsiębiorstwo powołuje się na dokument, który po analizie okazuje się zbyt ogólny. Czasem decyzja dotyczy innej inwestycji. Czasem obejmuje tylko wykonanie prac, a nie trwałe korzystanie z gruntu.
Dlatego nie wystarczy hasło: „jest decyzja”. Trzeba znać jej treść.
W sprawach dotyczących linii energetycznych przedsiębiorstwa często powołują się na zasiedzenie.
W praktyce oznacza to twierdzenie, że zakład energetyczny korzystał z nieruchomości przez odpowiednio długi czas i w ten sposób nabył prawo do korzystania z gruntu.
Właściciel nie powinien jednak rezygnować tylko dlatego, że w piśmie Taurona pojawia się słowo „zasiedzenie”.
Zasiedzenie trzeba udowodnić.
Tauron powinien wykazać między innymi:
Ogólne twierdzenie, że linia istnieje od wielu lat, nie powinno kończyć sprawy.
Przy ocenie zasiedzenia znaczenie ma również wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16.
Trybunał uznał, że przepisy Kodeksu cywilnego, rozumiane w sposób pozwalający przedsiębiorcy przesyłowemu albo Skarbowi Państwa nabyć przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu (czyli przed 3 sierpnia 2008 roku) służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu, są niezgodne z Konstytucją.
Dla właściciela ma to praktyczne znaczenie.
Jeżeli Tauron powołuje się na zasiedzenie za okres sprzed wprowadzenia służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego, nie można przyjmować tego argumentu automatycznie. Trzeba dokładnie sprawdzić dokumenty, daty, podstawy korzystania z nieruchomości i to, czy przedsiębiorstwo rzeczywiście może skutecznie powoływać się na zasiedzenie.
Ten wyrok nie oznacza, że każda sprawa jest wygrana. Oznacza jednak, że właściciel ma dodatkowy argument, aby nie godzić się na ogólne twierdzenie przedsiębiorstwa o „wieloletnim korzystaniu”.
Jeżeli właściciel nie znajduje umowy, służebności ani decyzji, powinien wystąpić do Taurona o wykazanie podstawy prawnej korzystania z nieruchomości.
Pismo powinno być konkretne.
Warto wskazać:
Nie warto pisać ogólnie: „proszę wyjaśnić sprawę słupa”.
Lepiej zapytać wprost: na jakiej podstawie Tauron korzysta z nieruchomości i jakie dokumenty to potwierdzają.
Odpowiedzi mogą być różne.
Tauron może wskazać, że:
Każdą odpowiedź trzeba sprawdzić.
Odmowa zapłaty nie oznacza automatycznie, że właściciel nie ma racji. To tylko stanowisko przedsiębiorstwa. Jeżeli nie jest poparte dokumentami, można je kwestionować.
Jeżeli okaże się, że Tauron nie ma skutecznego tytułu prawnego, właściciel może rozważyć kilka roszczeń.
Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu
Jeżeli urządzenia mają pozostać na działce, właściciel może żądać ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem.
Kwota powinna uwzględniać realne ograniczenia działki.
Znaczenie mają między innymi:
Zapłata za bezumowne korzystanie z nieruchomości
Jeżeli przedsiębiorstwo korzystało z gruntu bez umowy, właściciel może żądać zapłaty za wcześniejszy okres.
To roszczenie wymaga dokładnej analizy. Trzeba sprawdzić daty, dokumenty, historię własności, ryzyko przedawnienia i ewentualny zarzut zasiedzenia.
Odszkodowanie za spadek wartości działki
Słup, linia albo transformator mogą obniżać wartość nieruchomości.
Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy działka jest budowlana, inwestycyjna albo przeznaczona do sprzedaży. Kupujący często obniża cenę, jeżeli przez działkę przebiega linia albo na gruncie stoi słup.
Przesunięcie albo przebudowa urządzeń
W niektórych sprawach można rozważyć przesunięcie słupa, zmianę przebiegu linii albo przebudowę urządzeń.
To zwykle trudniejsze niż żądanie wynagrodzenia, ale warto to sprawdzić, jeżeli infrastruktura blokuje racjonalne korzystanie z działki.
Pierwszy błąd to założenie, że skoro słup stoi od dawna, to Tauron na pewno ma wszystkie prawa.
To nie zawsze prawda.
Drugi błąd to podpisanie ugody bez analizy dokumentów. Po ustanowieniu służebności w akcie notarialnym odwrócenie skutków może być bardzo trudne.
Trzeci błąd to żądanie przypadkowej kwoty bez mapy i dokumentów. Przedsiębiorstwo łatwo wtedy odpowiada, że roszczenie nie zostało wykazane.
Czwarty błąd to kierowanie roszczeń do niewłaściwego podmiotu. Nie każde urządzenie energetyczne na działce musi należeć do Taurona.
Piąty błąd to rezygnacja po pierwszej odmowie. Odpowiedź przedsiębiorstwa trzeba ocenić na podstawie dokumentów, a nie traktować jako ostateczne rozstrzygnięcie.
Czy Tauron może korzystać z działki bez podpisanej umowy?
Może korzystać z działki bez umowy tylko wtedy, gdy ma inną skuteczną podstawę prawną. Może to być na przykład decyzja administracyjna, orzeczenie sądu albo zasiedzenie. Jeżeli takiej podstawy nie ma, właściciel może dochodzić roszczeń.
Czy brak umowy oznacza, że Tauron musi zapłacić?
Nie zawsze. Brak umowy to dopiero początek analizy. Trzeba sprawdzić, czy operator ma inny tytuł prawny. Jeżeli go nie ma, roszczenie o zapłatę może być zasadne.
Czy mogę żądać zapłaty za poprzednie lata?
Tak, można rozważyć roszczenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Trzeba jednak sprawdzić okres przedawnienia i datę, od której właściciel może dochodzić zapłaty.
Czy mogę żądać usunięcia słupa?
W niektórych sprawach tak, ale jest to trudniejsze niż żądanie wynagrodzenia. Trzeba ocenić, czy Tauron ma tytuł prawny i czy usunięcie albo przebudowa są realne.
Czy odpowiedź Taurona o zasiedzeniu kończy sprawę?
Nie. Zasiedzenie trzeba wykazać dokumentami. Właściciel powinien sprawdzić, czy operator rzeczywiście potrafi udowodnić daty, przebieg linii i ciągłość korzystania z działki.
W takich sprawach nie zaczynamy od gotowego wzoru pisma.
Najpierw sprawdzamy, czy Tauron rzeczywiście ma tytuł prawny do nieruchomości.
Analizujemy księgę wieczystą, akt notarialny, mapy, dokumenty administracyjne, historię działki



