Na działce stoi słup energetyczny. Nad domem przebiega linia. Przez ogród poprowadzono podziemny kabel. W rogu nieruchomości znajduje się stacja transformatorowa.
Właściciel korzysta z gruntu, płaci podatek i ponosi koszty jego utrzymania. Jednocześnie część działki służy przedsiębiorstwu energetycznemu.
Czy właściciel może żądać pieniędzy od Tauronu?
Może, ale najpierw trzeba ustalić, czy Tauron ma tytuł prawny do korzystania z nieruchomości.
Samo istnienie słupa lub linii nie oznacza jeszcze, że właściciel otrzyma wynagrodzenie. Z drugiej strony brak służebności w księdze wieczystej nie przesądza automatycznie, że urządzenia znajdują się na działce bez podstawy prawnej.
W takich sprawach decydują dokumenty, historia urządzeń oraz rzeczywisty wpływ infrastruktury na nieruchomość.
Wyobraźmy sobie właściciela, który otrzymał działkę po rodzicach.
Przez nieruchomość przebiega linia średniego napięcia. Na środku działki stoi słup. Dopóki grunt był wykorzystywany rolniczo, urządzenia nie wydawały się dużym problemem.
Sytuacja zmieniła się, gdy właściciel postanowił podzielić działkę i wybudować na niej dwa domy.
Projektant zaznaczył, że słup i przewody kolidują z planowaną zabudową. Trzeba było przesunąć budynek, zmienić wjazd i zrezygnować z jednego z planowanych podziałów. Potencjalny kupujący zaproponował niższą cenę.
Właściciel napisał do Tauronu.
Otrzymał odpowiedź, że linia istnieje od kilkudziesięciu lat, przedsiębiorstwo korzystało z niej w sposób nieprzerwany, a prawo do nieruchomości zostało nabyte przez zasiedzenie.
Czy taka odpowiedź kończy sprawę?
Nie.
Trzeba sprawdzić, czy Tauron potrafi udowodnić datę budowy urządzeń, podstawę wejścia na grunt, ciągłość korzystania z linii, następstwo prawne oraz dokładny zakres rzekomo nabytego prawa.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. nie można automatycznie przyjmować, że wieloletnie istnienie urządzeń oznacza zasiedzenie prawa do korzystania z działki.
Nie każdy słup i nie każda linia energetyczna należą do TAURON Dystrybucja S.A.
Właścicielem urządzeń może być inny operator, zakład przemysłowy, gmina, wspólnota, inwestor prywatny albo właściciel przyłącza. Linie przesyłowe najwyższych napięć mogą należeć do innego przedsiębiorstwa niż lokalny operator sieci dystrybucyjnej.
Dlatego przed skierowaniem wezwania trzeba ustalić:
Tauron sam wskazuje, że właściciel lub inwestor może wystąpić o uzgodnienie branżowe, gdy urządzenia energetyczne kolidują z planowaną inwestycją. Taka procedura może pomóc ustalić przebieg infrastruktury i techniczne możliwości usunięcia kolizji.
Wysłanie wezwania do niewłaściwej spółki opóźnia sprawę i może prowadzić do błędnego oszacowania roszczeń.
Brak wpisu służebności przesyłu w dziale III księgi wieczystej jest ważną informacją, ale nie daje jeszcze pełnej odpowiedzi.
Tauron może powoływać się między innymi na:
Trzeba więc zażądać wskazania konkretnego dokumentu, jego daty, zakresu oraz urządzeń, których dotyczy.
Ogólne zdanie, że „linia została wybudowana zgodnie z prawem”, nie wystarcza do rzetelnej oceny sytuacji właściciela.
Nie istnieje jedno uniwersalne „odszkodowanie za słup”.
W zależności od stanu prawnego i rodzaju ograniczeń właściciel może rozważyć kilka różnych roszczeń.
Jeżeli urządzenia Tauronu znajdują się na nieruchomości, a przedsiębiorstwo nie ma skutecznego prawa do korzystania z gruntu, właściciel może żądać ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem.
Służebność przesyłu określa, w jakim zakresie przedsiębiorstwo może korzystać z nieruchomości. Może obejmować w szczególności:
Kodeks cywilny stanowi, że jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy, a służebność jest konieczna do korzystania z urządzeń, właściciel może żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności przesyłu.
Wynagrodzenie nie powinno obejmować wyłącznie miejsca pod słupem
Słup może zajmować kilka metrów kwadratowych, ale faktyczne ograniczenie nieruchomości bywa znacznie większe.
Znaczenie mają również:
przebieg przewodów,
pas dostępu do urządzeń,
możliwość wjazdu ciężkiego sprzętu,
ograniczenia zabudowy,
utrudnienia w podziale działki,
ograniczenia w nasadzeniach,
wpływ linii na sposób korzystania z gruntu,
trwały charakter obciążenia.
Wynagrodzenie powinno odpowiadać rzeczywistemu zakresowi ingerencji w prawo własności, a nie jedynie powierzchni fundamentu słupa.
Sąd Najwyższy wskazuje, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności jest ekwiwalentem za ograniczenie prawa własności. W określonych przypadkach może ono uwzględniać również spadek wartości nieruchomości wynikający z ustanowienia służebności.
Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie należy automatycznie dodać osobną kwotę za utratę wartości. Trzeba uważać, aby nie dochodzić dwa razy rekompensaty za ten sam uszczerbek.
Służebność przesyłu reguluje korzystanie z działki na przyszłość.
Innym roszczeniem jest wynagrodzenie za okres, w którym Tauron korzystał z nieruchomości bez skutecznego tytułu prawnego.
Takie żądanie może dotyczyć korzystania z gruntu przez okres nieprzedawniony, jeżeli przedsiębiorstwo:
Podstawą takich roszczeń mogą być przepisy dotyczące obowiązku zapłaty za korzystanie z cudzej rzeczy, stosowane odpowiednio do posiadacza służebności. Kodeks cywilny różnicuje przy tym sytuację posiadacza działającego w dobrej i złej wierze.
Bezumowne korzystanie to nie to samo co służebność
To rozróżnienie ma duże znaczenie.
Wynagrodzenie za służebność przesyłu dotyczy trwałego uregulowania prawa Tauronu na przyszłość.
Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie dotyczy przeszłości.
Oba roszczenia mogą wystąpić w tej samej sprawie, ale wymagają odrębnych obliczeń i odmiennej argumentacji.
Kwota za bezumowne korzystanie nie powinna być ustalana przez proste pomnożenie wartości całej działki przez liczbę lat. Liczą się powierzchnia faktycznie wykorzystywanego pasa, sposób korzystania, przeznaczenie gruntu, ceny rynkowe oraz okres, za który roszczenie nie jest przedawnione.ć działki i utrudniać sprzedaż.
Jeżeli Tauron nie ma skutecznego tytułu prawnego, właściciel może rozważyć żądanie przywrócenia stanu zgodnego z prawem, w tym usunięcia albo przesunięcia urządzeń.
Art. 222 § 2 kodeksu cywilnego pozwala właścicielowi żądać przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaniechania naruszeń, gdy inna osoba ingeruje w jego własność bez pozbawienia go całkowitego władania nieruchomością.
Nie oznacza to jednak, że każdy stary słup zostanie usunięty.
Sąd może brać pod uwagę:
W praktyce usunięcie dużej linii albo stacji transformatorowej bywa znacznie trudniejsze niż uzyskanie wynagrodzenia za służebność.
Inaczej może wyglądać sprawa pojedynczego przyłącza, nieczynnego kabla, słupa zasilającego tylko jedną nieruchomość albo urządzeń, które można przesunąć bez przebudowy znacznej części sieci.
Właściciel może chcieć zachować linię na nieruchomości, ale zmienić jej przebieg.
Problem pojawia się często przy budowie:
Przedsiębiorstwo może wtedy wskazać warunki usunięcia kolizji. Tauron prowadzi procedurę uzgodnień branżowych oraz wydawania warunków przebudowy urządzeń kolidujących z inwestycją.
Kluczowe pytanie brzmi jednak: kto powinien ponieść koszty przebudowy?
Jeżeli urządzenia mają skuteczny tytuł prawny, koszt przesunięcia sieci z powodu nowej inwestycji właściciela może obciążyć inwestora.
Jeżeli urządzenia znajdują się na działce bez tytułu prawnego, automatyczne przerzucenie całych kosztów na właściciela wymaga dokładnej oceny. W takiej sytuacji nie należy akceptować pierwszego kosztorysu bez sprawdzenia dokumentów Tauronu.
Inną kategorią są szkody wyrządzone podczas wejścia na nieruchomość, remontu albo usuwania awarii.
Mogą one obejmować:
Takie roszczenie należy odróżnić od wynagrodzenia za służebność i bezumowne korzystanie.
Tutaj liczy się konkretna szkoda oraz koszt jej naprawienia. Dlatego przed rozpoczęciem prac warto wykonać zdjęcia, nagranie i protokół stanu nieruchomości. Po zakończeniu robót trzeba udokumentować uszkodzenia, rachunki oraz zakres potrzebnych napraw.
W wyjątkowych przypadkach urządzenia mogą ograniczać działkę tak mocno, że traci ona dotychczasowy sens gospodarczy.
Może się tak zdarzyć, gdy:
W zależności od sposobu powstania infrastruktury można wtedy badać podstawy żądania wykupu zajętej części albo całej nieruchomości.
Jest to jednak roszczenie wyjątkowe. Sam spadek wygody korzystania z działki zazwyczaj nie wystarcza. Trzeba wykazać, że ograniczenie ma poważny i trwały charakter.
Właściciele często wskazują trzy żądania:
Taki podział nie zawsze jest prawidłowy.
Sąd Najwyższy przyjmuje, że obniżenie wartości nieruchomości może zostać uwzględnione w odpowiednim wynagrodzeniu za ustanowienie służebności przesyłu. Jednocześnie właścicielowi nie przysługuje automatycznie odrębne odszkodowanie za spadek wartości wynikający z normalnego korzystania z urządzeń, jeżeli ten sam uszczerbek jest rozliczany w innym roszczeniu.
Odrębne odszkodowanie może wymagać wykazania dodatkowej podstawy odpowiedzialności, konkretnej szkody i związku między działaniem Tauronu a stratą właściciela.
Dlatego roszczeń nie powinno się dodawać mechanicznie. Każdy składnik trzeba uzasadnić w taki sposób, aby Tauron ani sąd nie zarzucili podwójnego dochodzenia tej samej rekompensaty.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16, ma duże znaczenie w sprawach dotyczących starych linii, słupów i stacji transformatorowych.
Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją takie rozumienie art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 kodeksu cywilnego, które pozwalało przedsiębiorstwu przesyłowemu albo Skarbowi Państwa nabyć przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu — czyli przed 3 sierpnia 2008 r. — służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu.
W praktyce oznacza to, że Tauron nie powinien ograniczać swojej argumentacji do twierdzenia:
„Linia istnieje od ponad 30 lat, więc służebność została zasiedziana”.
Trzeba sprawdzić, od jakiej daty przedsiębiorstwo liczy bieg zasiedzenia i czy próbuje zaliczyć okres sprzed 3 sierpnia 2008 r.
Wyrok z 2 grudnia 2025 r. nie sprawia, że każdy właściciel otrzyma pieniądze od Tauronu.
Przedsiębiorstwo może nadal powoływać się na:
Wyrok wzmacnia jednak pozycję właścicieli w sprawach, w których podstawowym albo jedynym argumentem przedsiębiorstwa było zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu przed 3 sierpnia 2008 r.
W dobrze przygotowanym wezwaniu nie wystarczy napisać:
„Proszę przedstawić tytuł prawny do działki”.
Należy zażądać wskazania:
Modernizacja może mieć znaczenie, jeżeli urządzenia zostały wymienione, przeniesione, rozbudowane albo zmieniły parametry. Tytuł prawny dotyczący dawnego kabla lub niewielkiej linii nie musi automatycznie obejmować nową trasę, dodatkowy słup albo urządzenie o innym zakresie oddziaływania.
Nie istnieje urzędowa stawka za słup, metr kabla albo linię przebiegającą nad działką.
Na wysokość roszczenia wpływają między innymi:
Słup na gruncie rolnym może powodować inne ograniczenia niż identyczny słup pośrodku działki budowlanej albo placu przeznaczonego pod halę.
Dlatego roszczenia nie powinno się wyceniać wyłącznie na podstawie zdjęcia słupa.
Właściciel znajduje w internecie informację, że za słup można otrzymać określoną kwotę. Następnie wysyła wezwanie do Tauronu bez sprawdzenia dokumentów i żąda przypadkowo wybranej sumy.
Tauron odpowiada zarzutem zasiedzenia albo przesyła starą decyzję administracyjną. Właściciel nie wie, jak się do niej odnieść, i rezygnuje.
Lepsza kolejność jest odwrotna:
Sprawdzamy:
Rozdzielamy roszczenia dotyczące przeszłości od wynagrodzenia za przyszłe korzystanie z gruntu. Nie dodajemy automatycznie kilku kwot za ten sam uszczerbek. Sprawdzamy również, czy bardziej opłacalne jest wynagrodzenie, przesunięcie urządzeń, zmiana zakresu służebności czy inne rozwiązanie.
Dzięki temu właściciel otrzymuje konkretną oddać i jakie dokumenty będą potrzebne do obrony roszczenia.
Właściciel nieruchomości zajętej przez urządzenia Tauronu może rozważyć przede wszystkim:
wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu,
zapłatę za bezumowne korzystanie z nieruchomości,
usunięcie albo przesunięcie urządzeń,
naprawienie szkód powstałych podczas prac,
w wyjątkowych przypadkach wykup nieruchomości lub jej części.
Żadne z tych roszczeń nie powstaje jednak automatycznie tylko dlatego, że na działce stoi słup.
Najpierw trzeba ustalić, czy urządzenia należą do Tauronu i czy przedsiębiorstwo ma skuteczny tytuł prawny.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. szczególnie dokładnie należy badać zarzut zasiedzenia. Samo wieloletnie istnienie linii nie powinno kończyć sprawy.
Właściciel, który zna dokumenty, przebieg urządzeń i faktyczny wpływ infrastruktury na działkę, ma lepszą pozycję w negocjacjach i może świadomie zdecydować, czy dochodzić zapłaty, ustanowienia służebności, przebudowy czy usunięcia urządzeń.



