Pan Andrzej kupił działkę budowlaną z myślą o budowie domu dla swojej rodziny. Nieruchomość miała dostęp do drogi, odpowiednią powierzchnię i wydane warunki zabudowy.
Dopiero podczas rozmowy z projektantem okazało się, że przez działkę przebiega linia energetyczna należąca do ENEA. Na gruncie stał słup, a przewody przecinały część przeznaczoną pod zabudowę.
W księdze wieczystej nie wpisano służebności przesyłu. Pan Andrzej nie podpisywał z ENEA żadnej umowy. Nie otrzymywał też wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości.
Zapytał więc:
Skoro ENEA korzysta z mojej działki od wielu lat, za jaki okres mogę żądać zapłaty?
Odpowiedź zależy od rodzaju roszczenia, terminu przedawnienia, daty nabycia nieruchomości oraz tego, czy ENEA ma skuteczny tytuł prawny do gruntu.
W wielu sprawach właściciel może dochodzić wynagrodzenia za ostatnie sześć lat bezumownego korzystania z nieruchomości. Nie oznacza to jednak, że wystarczy pomnożyć sześć lat przez dowolnie przyjętą miesięczną stawkę.
Najpierw trzeba sprawdzić, czy ENEA rzeczywiście korzystała z gruntu bez prawa oraz czy roszczenie nie zostało częściowo przedawnione.
W sprawach dotyczących słupów i linii energetycznych właściciele często używają jednego słowa: „odszkodowanie”.
Pod tym pojęciem mogą jednak kryć się różne żądania.
Najczęściej chodzi o:
Każde z tych roszczeń ma inną podstawę, inny sposób obliczania i inne zasady przedawnienia.
Dlatego pytanie: „za ile lat ENEA musi zapłacić?” dotyczy przede wszystkim wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości.
Jeżeli ENEA utrzymuje słup, linię albo kabel na prywatnym gruncie, a nie ma umowy, służebności, decyzji administracyjnej ani innego skutecznego tytułu prawnego, właściciel może żądać zapłaty za korzystanie z jego nieruchomości.
Podstawą takiego żądania są przepisy dotyczące rozliczeń pomiędzy właścicielem a posiadaczem rzeczy, w szczególności art. 224–225 Kodeksu cywilnego.
Wynagrodzenie nie jest karą dla przedsiębiorstwa. Ma odpowiadać wartości korzystania z cudzego gruntu w zakresie zbliżonym do służebności przesyłu.
Znaczenie mają między innymi:
Sąd Najwyższy potwierdza możliwość dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie z gruntu w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu, ale wysokość należności musi zostać oparta na konkretnych danych, a nie na dowolnej kwocie wskazanej przez właściciela.
Obecnie w sprawach właścicieli, którzy nie dochodzą roszczenia w związku z działalnością gospodarczą, podstawowy termin przedawnienia roszczeń majątkowych wynosi sześć lat.
Oznacza to, że co do zasady żądanie kierowane w 2026 r. może obejmować należności za okres około sześciu lat wstecz. Dokładną datę trzeba jednak ustalić z uwzględnieniem sposobu liczenia końca terminu, daty wniesienia pozwu oraz ewentualnych wcześniejszych czynności wpływających na przedawnienie.
Nie należy więc automatycznie wpisywać do wezwania żądania zapłaty za 10, 20 albo 30 lat tylko dlatego, że urządzenia od tak dawna znajdują się na działce.
Starszy, dziesięcioletni termin obowiązywał przed zmianą art. 118 Kodeksu cywilnego w 2018 r. W niektórych sprawach nadal trzeba analizować przepisy przejściowe, jednak w 2026 r. znaczna część starszych należności będzie już przedawniona.
Sąd Najwyższy rozpoznawał sprawy, w których właściciele dochodzili wynagrodzenia za okres dziesięciu lat, ale dotyczyły one wcześniejszego stanu prawnego i dawnych terminów przedawnienia.
Przykład
Jeżeli pozew zostałby złożony 30 lipca 2026 r., punktem wyjścia do analizy byłby okres sześciu lat poprzedzających skuteczne dochodzenie roszczenia.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że sąd zasądzi zapłatę dokładnie od 30 lipca 2020 r. Trzeba sprawdzić:
To jeden z powodów, dla których wezwanie do ENEA powinno zawierać wyliczenie oparte na datach, a nie wyłącznie ogólną kwotę.
Jeżeli nieruchomość należy do przedsiębiorcy, nie oznacza to jeszcze automatycznie, że roszczenie przedawnia się po trzech latach.
Decydujące jest to, czy żądanie zapłaty pozostaje związane z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Jeżeli spółka posiada działkę wykorzystywaną do działalności, a roszczenie dotyczy ograniczenia tej nieruchomości przez cudzą infrastrukturę, ENEA może podnieść zarzut trzyletniego terminu przedawnienia.
Sąd Najwyższy przyjął, że roszczenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez inny podmiot może przedawniać się w terminie trzech lat, gdy pozostaje związane z działalnością gospodarczą spółki.
Dlatego przed przygotowaniem żądania trzeba ustalić nie tylko właściciela działki, lecz także sposób wykorzystywania nieruchomości.
To częsty problem.
Pan Andrzej kupił działkę w 2023 r., ale linia ENEA przebiegała przez nią od lat 80. Czy może żądać wynagrodzenia za okres od 2020 r.?
Co do zasady roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie przysługuje osobie, która była właścicielem nieruchomości w okresie objętym żądaniem.
Samo nabycie działki nie powoduje automatycznego przejścia na kupującego wszystkich wcześniejszych roszczeń pieniężnych poprzedniego właściciela.
Jeżeli poprzedni właściciel skutecznie przeniósł takie roszczenia w umowie cesji, sytuacja może wyglądać inaczej. Sam zapis w akcie notarialnym, że kupujący nabywa nieruchomość „ze wszystkimi prawami”, nie zawsze wystarczy do przejęcia konkretnych, już powstałych roszczeń o zapłatę.
Dlatego należy sprawdzić:
W praktyce nowy właściciel najczęściej dochodzi należności za okres od dnia, w którym nabył własność działki.
Samo wysłanie pisma do ENEA nie daje pewności, że bieg przedawnienia zostanie przerwany.
Wezwanie jest potrzebne, ponieważ:
Nie należy jednak zakładać, że samo wysłanie listu zabezpiecza roszczenia na kolejne lata.
Dla skutecznej ochrony konieczne może być podjęcie odpowiedniej czynności przed sądem. W zależności od celu może to być pozew o zapłatę, wniosek o ustanowienie służebności przesyłu albo inne właściwie dobrane postępowanie.
Ważne jest także to, że samo powództwo o zapłatę za bezumowne korzystanie nie musi przerwać biegu terminu zasiedzenia służebności. Sąd Najwyższy wskazywał, że wystąpienie wyłącznie z takim żądaniem nie prowadzi automatycznie do przerwania zasiedzenia.
To oznacza, że błędnie dobrane pismo może dochodzić pieniędzy, ale nie zabezpieczyć właściciela przed przyszłym zarzutem zasiedzenia.chomości.
Tak, ponieważ są to dwa odrębne roszczenia.
Zapłata za bezumowne korzystanie
Dotyczy przeszłości, czyli okresu, w którym ENEA korzystała z nieruchomości bez skutecznego prawa.
Roszczenie to podlega przedawnieniu.
Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu
Dotyczy prawnego uregulowania korzystania z działki na przyszłość.
Właściciel może żądać ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem, jeżeli urządzenia są potrzebne przedsiębiorstwu, a ENEA odmawia zawarcia umowy.
Sąd Najwyższy przyjął, że roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu nie ulega przedawnieniu. Może jednak stracić podstawę, jeżeli przedsiębiorstwo wcześniej skutecznie nabędzie służebność przez zasiedzenie.
Dlatego właściciel może w odpowiednich okolicznościach dochodzić:
Nie zawsze.
W sprawach dotyczących infrastruktury energetycznej trzeba odróżnić:
Powierzchnie te mogą się pokrywać, ale nie są automatycznie tym samym.
Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie powinno odnosić się do rzeczywistego zakresu korzystania przez ENEA z nieruchomości. Nie oznacza to, że przedsiębiorstwo płaci tak, jakby wynajęło cały obszar znajdujący się pod przewodami na wyłączność.
Właściciel nadal może zwykle korzystać z części gruntu, choć jego uprawnienia są ograniczone.
Dlatego przy wycenie stosuje się współczynniki uwzględniające zakres współkorzystania, rodzaj nieruchomości i stopień ograniczenia właściciela. Ostateczna kwota wymaga zazwyczaj wiadomości specjalnych rzeczoznawcy majątkowego.
Przed oceną, czy Enea zasiedziała służebność, warto przygotować:
Im więcej dokumentów, tym łatwiej ocenić, czy zarzut zasiedzenia jest mocny, czy tylko ogólny.
Przedsiębiorstwo może zaproponować wynagrodzenie obliczone wyłącznie na podstawie niewielkiej powierzchni pod słupem.
Tymczasem słup nie jest jedynym ograniczeniem.
Trzeba także uwzględnić:
Przy działce rolnej linia przebiegająca wzdłuż granicy może powodować umiarkowane ograniczenia.
Ta sama linia przecinająca środek małej działki budowlanej może uniemożliwić realizację planowanej inwestycji.
Dlatego dwóch właścicieli posiadających po 50 metrów linii może mieć roszczenia o różnej wartości.
ENEA często odpowiada właścicielom, że linia istnieje od kilkudziesięciu lat, dlatego przedsiębiorstwo nabyło służebność przez zasiedzenie.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. akt P 10/16, takiego stanowiska nie można przyjmować automatycznie.
Trybunał zakwestionował wykładnię, która pozwalała przedsiębiorstwom przesyłowym oraz Skarbowi Państwa nabywać przed 3 sierpnia 2008 r. przez zasiedzenie służebność gruntową odpowiadającą treścią późniejszej służebności przesyłu, mimo że taka instytucja nie była wówczas wyraźnie uregulowana w Kodeksie cywilnym.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 19 marca 2026 r., sygn. akt II CSKP 1045/24, przyjął następnie, że okresu korzystania z nieruchomości od 1 stycznia 1965 r. do 2 sierpnia 2008 r. nie można doliczać do terminu potrzebnego do zasiedzenia służebności przesyłu.
Dla właściciela oznacza to, że argument:
„Linia istnieje od 1985 r., dlatego ENEA już dawno zasiedziała służebność”
wymaga ponownej oceny.
Trzeba sprawdzić, jakie prawo ENEA twierdzi, że nabyła, od jakiej daty liczy termin oraz jakie dokumenty ma na potwierdzenie swojego stanowiska.
Przepisy o służebności przesyłu weszły w życie 3 sierpnia 2008 r.
Termin zasiedzenia wynosi:
20 lat w dobrej wierze,
30 lat w złej wierze.
Jeżeli okres zasiedzenia służebności przesyłu może być liczony najwcześniej od 3 sierpnia 2008 r., to 3 sierpnia 2028 r. ENEA może na nowo podnosić zarzut zasiedzenia oparty na upływie 20 lat.
Nie oznacza to, że zarzut będzie automatycznie skuteczny.
ENEA będzie musiała wykazać między innymi:
Jeżeli przedsiębiorstwo było w złej wierze, termin wynosi 30 lat i — przy liczeniu od 3 sierpnia 2008 r. — może upłynąć najwcześniej 3 sierpnia 2038 r.
Data 3 sierpnia 2028 r. nie odbiera więc właścicielom wszystkich praw. Może jednak zmienić pozycję procesową ENEA i utrudnić skuteczne dochodzenie odpłatnego ustanowienia służebności.
To jeden z najtrudniejszych elementów sprawy.
Jeżeli przedsiębiorstwo skutecznie wykaże, że nabyło służebność przez zasiedzenie, od daty zasiedzenia korzysta z nieruchomości na podstawie własnego prawa. Właściciel nie może wtedy żądać wynagrodzenia za bezumowne korzystanie za okres przypadający po nabyciu służebności.
Trzeba również zbadać wpływ zasiedzenia na roszczenia dotyczące wcześniejszego okresu. Ocena zależy od dat, podstawy żądania, zakresu nabytego prawa i aktualnego kierunku orzecznictwa.
Nie należy więc zakładać, że każde skuteczne zasiedzenie automatycznie pozwala odzyskać należności za wszystkie lata poprzedzające jego upływ.
Najpierw trzeba rozstrzygnąć:
W odpowiedzi na wezwanie ENEA wskazała, że linia została wybudowana w 1984 r. i od tego czasu była nieprzerwanie eksploatowana.
Nie przedstawiono jednak:
Pan Andrzej nabył nieruchomość w 2017 r. i nie otrzymał od poprzednika cesji wcześniejszych roszczeń.
Analiza doprowadziła więc do rozdzielenia sprawy na trzy części.
Pierwsza część – zapłata za dotychczasowe korzystanie
Roszczenie obliczono za nieprzedawniony okres przypadający w czasie, gdy pan Andrzej był właścicielem działki.
Druga część – uregulowanie przyszłego korzystania
Oszacowano wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu, uwzględniając pas eksploatacyjny, dostęp do słupa, przebieg przewodów i wpływ linii na zabudowę.
Trzecia część – zabezpieczenie przed zarzutem zasiedzenia
Zbadano, jaka czynność prawna powinna zostać podjęta, aby właściciel nie ograniczył się wyłącznie do żądania pieniędzy i nie pozostawił bez reakcji biegu zasiedzenia przed 3 sierpnia 2028 r.
Dzięki temu klient otrzymał nie jedno ogólne żądanie, lecz plan obejmujący przeszłość, przyszłość i ryzyko zasiedzenia.
W sprawach przeciwko ENEA nie zaczynamy od wpisania do wezwania kwoty, której później nie da się obronić.
Najpierw ustalamy fakty.
Tworzymy dokładną oś czasu
Sprawdzamy:
Pozwala to wskazać, za jaki okres konkretny właściciel może żądać zapłaty.
Rozdzielamy roszczenia
Oddzielnie obliczamy:
Właściciel widzi, z czego wynika każda kwota.
Sprawdzamy dokumenty ENEA
Nie przyjmujemy, że data na tabliczce słupa rozstrzyga sprawę.
Żądamy dokumentów dotyczących:
Dopiero wtedy można ocenić, czy zarzut zasiedzenia ma podstawę.
Analizujemy rzeczywisty wpływ urządzeń
Sprawdzamy mapę, miejscowy plan, warunki zabudowy, projekt inwestycji i przebieg linii.
Dzięki temu roszczenie nie opiera się wyłącznie na powierzchni pod słupem, lecz pokazuje rzeczywiste ograniczenia właściciela.
Dobieramy działanie do celu klienta
Nie każdy właściciel chce tego samego.
Jednemu zależy na wynagrodzeniu. Drugi chce sprzedać działkę. Trzeci planuje budowę i potrzebuje przełożenia linii. Czwarty chce uregulować stan prawny przed 3 sierpnia 2028 r.
Strategia powinna odpowiadać temu celowi.
Do wstępnej analizy warto przygotować:
Jeżeli właściciel nie ma dokumentacji budowy linii, można zażądać jej od ENEA albo poszukiwać jej w archiwach, urzędach i zasobach geodezyjnych.
W typowej sprawie osoby fizycznej punktem wyjścia jest nieprzedawniony okres sześciu lat.
Nie jest to jednak odpowiedź właściwa dla każdej nieruchomości.
Okres może być krótszy, jeżeli:
Zakres żądania może być inny, jeżeli:
Dlatego prawidłowa odpowiedź nie brzmi:
ENEA zawsze płaci za sześć lat.
Prawidłowa odpowiedź brzmi:
Właściciel może dochodzić zapłaty za nieprzedawniony okres, w którym przysługiwała mu własność, ENEA korzystała z jego gruntu, a przedsiębiorstwo nie miało skutecznego tytułu prawnego.
Roszczenia pieniężne z upływem czasu ulegają przedawnieniu. Każdy kolejny rok może oznaczać utratę możliwości skutecznego dochodzenia kolejnej części należności.
Jednocześnie 3 sierpnia 2028 r. ENEA może na nowo próbować podnosić zarzut zasiedzenia służebności przesyłu oparty na 20-letnim okresie liczonym od 3 sierpnia 2008 r.
Nie oznacza to, że każdy właściciel powinien natychmiast składać pozew.
Oznacza natomiast, że powinien odpowiednio wcześnie:
Im później właściciel rozpocznie analizę, tym większa część roszczeń pieniężnych może zostać utracona, a pozycja ENEA w sporze o zasiedzenie może stać się silniejsza.
Roszczenia pieniężne z upływem czasu ulegają przedawnieniu. Każdy kolejny rok może oznaczać utratę możliwości skutecznego dochodzenia kolejnej części należności.
Jednocześnie 3 sierpnia 2028 r. ENEA może na nowo próbować podnosić zarzut zasiedzenia służebności przesyłu oparty na 20-letnim okresie liczonym od 3 sierpnia 2008 r.
Nie oznacza to, że każdy właściciel powinien natychmiast składać pozew.
Oznacza natomiast, że powinien odpowiednio wcześnie:
Im później właściciel rozpocznie analizę, tym większa część roszczeń pieniężnych może zostać utracona, a pozycja ENEA w sporze o zasiedzenie może stać się silniejsza.



