Na działce stoi słup energetyczny. Nad domem, polem albo działką budowlaną przebiegają przewody. TAURON korzysta z nieruchomości od wielu lat, ale właściciel nie znajduje w księdze wieczystej żadnej służebności i nie pamięta, aby ktokolwiek z jego rodziny podpisywał umowę.
Pierwsze pytanie zwykle brzmi:
Czy TAURON powinien mi za to zapłacić?
Drugie pojawia się chwilę później:
Co się stanie, jeżeli TAURON odmówi? Czy trzeba iść do sądu i jak taka sprawa wygląda?
Odpowiedź zależy od dokumentów, wieku urządzeń, sposobu ich posadowienia, historii nieruchomości oraz tego, czy przedsiębiorstwo posiada tytuł prawny do korzystania z gruntu.
Od 2 grudnia 2025 r. właściciele nieruchomości mają jednak ważny argument, którego wcześniej w wielu sprawach brakowało.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16, zakwestionował wykładnię przepisów pozwalającą przedsiębiorstwom przesyłowym nabywać przed wprowadzeniem do Kodeksu cywilnego służebności przesyłu w drodze zasiedzenia tzw. służebności gruntowej odpowiadającej jej treścią.
To może mieć bardzo duże znaczenie w sporach z TAURONEM.
Nie oznacza jednak, że każdy właściciel otrzyma pieniądze ani że problem zasiedzenia przestał istnieć.
Jest jeszcze jedna data, o której właściciele nieruchomości powinni wiedzieć:
3 sierpnia 2028 r.
Wtedy upłynie 20 lat od wejścia w życie przepisów o służebności przesyłu.
Od tego dnia TAURON może w części spraw próbować na nowo podnosić zarzut zasiedzenia, tym razem oparty już na okresie liczonym od 3 sierpnia 2008 r.
Dlatego obecnie czas może działać na korzyść właściciela, ale nie będzie tak bez końca.
Wyobraźmy sobie typową sytuację.
Pan Adam odziedziczył po rodzicach działkę budowlaną.
Przez środek nieruchomości biegnie linia średniego napięcia. Na działce stoi także słup. Rodzice Adama nigdy nie otrzymywali wynagrodzenia. W księdze wieczystej nie ma wpisanej służebności przesyłu.
Adam chce wybudować dwa domy.
Projektant zwraca jednak uwagę, że linia powoduje ograniczenia. Domów nie można ustawić tak, jak planował właściciel. Trzeba zmienić projekt, a część nieruchomości staje się trudniejsza do wykorzystania.
Adam pisze do TAURONU.
Po kilku tygodniach dostaje odpowiedź:
linia istnieje od kilkudziesięciu lat, a przedsiębiorstwo nabyło prawo do korzystania z nieruchomości przez zasiedzenie.
Czy sprawa jest zakończona?
Nie.
To dopiero moment, w którym trzeba zacząć sprawdzać fakty.
Samo stwierdzenie w piśmie TAURONU, że doszło do zasiedzenia, nie powoduje jeszcze, że zarzut jest prawidłowy.
Przedsiębiorstwo powinno być w stanie wykazać podstawę swoich twierdzeń.
I właśnie od tego rozpoczynamy analizę.
Nie zaczynamy od napisania wezwania do TAURONU na przypadkową kwotę.
Najpierw trzeba ustalić stan faktyczny.
Sprawdzamy między innymi:
W przypadku działki budowlanej nie można patrzeć tylko na kilka metrów kwadratowych zajętych przez betonową podstawę słupa.
Problemem często nie jest sam słup. Problemem jest to, co słup i przewody robią z całą działką.
Linia może na przykład:
Dlatego w sprawach przeciwko TAURONOWI analizujemy nie tylko miejsce, w którym stoi urządzenie, ale także rzeczywisty wpływ infrastruktury na możliwość korzystania z całej nieruchomości.
To jedna z najważniejszych różnic pomiędzy prostym wysłaniem wezwania do zapłaty a przygotowaniem sprawy do realnego sporu.
Brak służebności w księdze wieczystej jest ważny, ale sam w sobie nie rozstrzyga sprawy.
TAURON może powoływać się również na inne dokumenty.
Dlatego trzeba sprawdzić, czy istnieje:
Szczególnego znaczenia nabierają stare decyzje administracyjne.
Linia wybudowana w latach 60., 70. czy 80. nie musi oznaczać, że TAURON korzysta z działki bez żadnego tytułu.
Ale działa to również w drugą stronę.
Sam fakt, że słup stoi na działce od 50 lat, nie oznacza jeszcze, że TAURON ma służebność.
Trzeba ustalić, na jakiej podstawie urządzenia zostały wybudowane i jakie prawa rzeczywiście z tej podstawy wynikają.
To jeden z najczęstszych punktów spornych.
Przez wiele lat przedsiębiorstwa energetyczne argumentowały, że nawet jeżeli nie posiadały umowy ani wpisanej służebności, to nabyły odpowiednie prawo wskutek wieloletniego korzystania z nieruchomości.
I właśnie w tym miejscu ogromnego znaczenia nabiera wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16.
Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją przepisy art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego rozumiane w sposób umożliwiający przedsiębiorcy przesyłowemu albo Skarbowi Państwa nabycie przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu – czyli przed 3 sierpnia 2008 r. – przez zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej treścią późniejszej służebności przesyłu.
Dla właściciela może mieć to zasadnicze znaczenie.
Przykład
TAURON twierdzi:
„Linia została wybudowana w 1975 r., dlatego służebność została zasiedziana najpóźniej w 2005 r.”
Po wyroku TK taki sposób argumentacji wymaga zasadniczej weryfikacji, ponieważ opiera się na okresie przypadającym przed ustawowym wprowadzeniem służebności przesyłu.
Nie oznacza to jednak, że analizę można w tym miejscu zakończyć.
Służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego 3 sierpnia 2008 r.
Zasiedzenie następuje zasadniczo po:
20 latach – przy dobrej wierze,
albo
30 latach – przy złej wierze.
Jeżeli więc za początek biegu przyjąć 3 sierpnia 2008 r., pierwszy dwudziestoletni termin może upłynąć:
3 sierpnia 2028 r.
Taką możliwość wskazują także orzeczenia sądów, w których przyjmowano, że przy liczeniu okresu dopiero od ustawowego wprowadzenia służebności przesyłu jej zasiedzenie mogłoby nastąpić najwcześniej 3 sierpnia 2028 r. przy dobrej wierze przedsiębiorcy.
To nie oznacza, że 3 sierpnia 2028 r. TAURON automatycznie zasiedzi służebność na każdej działce.
TAURON będzie musiał wykazać przesłanki zasiedzenia dotyczące konkretnej nieruchomości.
Trzeba będzie zbadać między innymi:
Jeżeli przedsiębiorstwo nie będzie mogło powołać się na dobrą wiarę, znaczenie może mieć termin trzydziestoletni, który przy liczeniu od 3 sierpnia 2008 r. prowadzi do roku 2038.
Dlatego nie należy mówić:
„Po 3 sierpnia 2028 r. będzie już za późno”.
To byłoby zbyt daleko idące uproszczenie.
Należy natomiast powiedzieć:
po 3 sierpnia 2028 r. TAURON może uzyskać nowy argument, którego obecnie jeszcze nie ma w części spraw.
I dlatego warto przeanalizować sytuację wcześniej.
To bardzo ważne pytanie.
Nie należy zakładać, że każde pismo wysłane do TAURONU automatycznie przerwie bieg zasiedzenia.
Jeżeli celem właściciela jest również zabezpieczenie sytuacji przed możliwym zasiedzeniem, trzeba ustalić, jaka czynność prawna będzie właściwa w konkretnej sprawie.
W orzecznictwie przyjmuje się, że odpowiednia czynność przed sądem, w szczególności wniosek właściciela o ustanowienie służebności przesyłu, może prowadzić do przerwania biegu zasiedzenia.
Dlatego strategia:
„wyślę jedno pismo i będę czekał dwa lata na odpowiedź”
może okazać się niewystarczająca.
Nie każda sprawa przeciwko TAURONOWI powinna wyglądać tak samo.
Jeden właściciel chce przede wszystkim uzyskać pieniądze.
Drugi chce uregulować stan prawny działki przed sprzedażą.
Trzeci planuje budowę domu i najważniejsze jest dla niego przesunięcie infrastruktury.
Czwarty prowadzi przedsiębiorstwo i linia blokuje budowę hali.
Dlatego przed rozpoczęciem sporu ustalamy cel.
W zależności od stanu sprawy analizujemy między innymi możliwość dochodzenia:
1. Wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu
Jeżeli przedsiębiorca korzysta z nieruchomości, a nie posiada odpowiedniego prawa, właściciel może w określonych przypadkach żądać ustanowienia służebności za odpowiednim wynagrodzeniem.
Nie chodzi tu o „sprzedaż” części działki.
Właściciel nadal pozostaje właścicielem nieruchomości, ale TAURON uzyskuje określone prawo korzystania z wyznaczonego pasa gruntu.
Za takie obciążenie może należeć się wynagrodzenie.
2. Wynagrodzenia za wcześniejsze korzystanie z nieruchomości
W określonych sytuacjach analizujemy również roszczenia za korzystanie z gruntu w przeszłości bez odpowiedniego tytułu prawnego.
Nie należy jednak automatycznie mnożyć powierzchni pasa przez stawkę dzierżawy.
Podstawa roszczenia, okres, za który można go dochodzić, stan wiedzy przedsiębiorstwa oraz istniejące dokumenty wymagają osobnej analizy.
3. Innych roszczeń związanych ze sposobem korzystania z nieruchomości
W niektórych sprawach problem nie sprowadza się do samego wynagrodzenia.
Właściciel może mieć konkretny problem inwestycyjny:
Wtedy samo żądanie zapłaty może nie rozwiązać problemu klienta.
Jednym z błędów jest wysłanie wezwania na przypadkowo wybraną kwotę:
„żądam 100 000 zł, ponieważ na działce stoi słup”.
Tak nie powinno się przygotowywać sprawy.
Wysokość możliwego wynagrodzenia zależy między innymi od:
Ta sama linia może zupełnie inaczej wpływać na hektar gruntu rolnego i inaczej na działkę budowlaną o powierzchni 1000 m², na której właściciel planuje postawić dom.
Dlatego przed procesem staramy się odpowiedzieć klientowi na trzy konkretne pytania:
Ile można realnie dochodzić?
Ile może kosztować postępowanie?
Jakie jest ryzyko przegrania sprawy?
Dopiero wtedy klient może zdecydować, czy spór ma dla niego ekonomiczny sens.
Po zebraniu dokumentów i ustaleniu strategii można wystąpić do TAURONU.
Dobre wezwanie nie powinno ograniczać się do jednego zdania:
„Proszę zapłacić za słupy”.
Powinno pokazywać przedsiębiorstwu, że właściciel zna stan swojej nieruchomości i jest przygotowany do dalszego postępowania.
W zależności od sprawy wskazujemy między innymi:
TAURON może następnie:
Odpowiedź odmowna nie musi oznaczać końca sprawy.
Często dopiero z pisma przedsiębiorstwa dowiadujemy się, na jakiej podstawie TAURON zamierza się bronić.
Nie zawsze.
Najpierw analizujemy odpowiedź.
Jeżeli TAURON przedstawi dokument, którego wcześniej nie znaliśmy, trzeba go sprawdzić.
Jeżeli powołuje się na zasiedzenie – badamy daty i dowody.
Jeżeli przedstawia decyzję administracyjną – ustalamy jej treść, zakres i nieruchomość, której dotyczy.
Jeżeli proponuje ugodę – porównujemy propozycję z wartością możliwych roszczeń.
Dopiero później podejmowana jest decyzja o procesie.
Proces nie powinien być pierwszym odruchem. Powinien być wynikiem analizy.
Rodzaj postępowania zależy od tego, czego właściciel żąda.
Sprawa o ustanowienie służebności przesyłu toczy się w postępowaniu nieprocesowym.
Roszczenie o zapłatę może wymagać wniesienia pozwu.
Czasami poszczególne roszczenia wymagają odrębnej oceny i nie należy ich mechanicznie łączyć w jednym postępowaniu.
Po skierowaniu sprawy do sądu TAURON otrzymuje nasze pismo i przedstawia swoje stanowisko.
Spółka może ponownie podnieść zarzut zasiedzenia albo przedstawić dokumenty dotyczące budowy linii.
Następnie rozpoczyna się postępowanie dowodowe.
Bardzo często tak.
W sprawach dotyczących służebności przesyłu kluczowe znaczenie mogą mieć opinie biegłych.
Biegły geodeta
Może być potrzebny do dokładnego wyznaczenia przebiegu służebności i powierzchni zajętego pasa.
Nie wystarczy powiedzieć:
„linia biegnie mniej więcej tutaj”.
Służebność, która ma obciążać nieruchomość przez kolejne lata, powinna mieć możliwie precyzyjnie określony zakres.
Rzeczoznawca majątkowy
Jego zadaniem może być oszacowanie odpowiedniego wynagrodzenia.
Bada między innymi wartość nieruchomości, sposób korzystania z gruntu oraz wpływ ustanawianego prawa na własność.
W szczególnych sprawach mogą pojawić się także inne dowody lub specjaliści, jeżeli spór dotyczy parametrów technicznych urządzeń albo możliwości zagospodarowania nieruchomości.
Nie ma jednej odpowiedzi.
Jeżeli spór kończy się ugodą, może zakończyć się bez pełnego postępowania dowodowego.
Jeżeli potrzebni są biegli, dodatkowe dokumenty historyczne, przesłuchania świadków i analiza zarzutu zasiedzenia, postępowanie będzie dłuższe.
Dlatego klient powinien przed rozpoczęciem sprawy wiedzieć nie tylko, ile chce otrzymać, ale również:
Nie traktujemy każdego słupa jako identycznej sprawy.
Najpierw badamy dokumenty i nieruchomość.
Łączymy analizę prawną z analizą faktycznego przebiegu urządzeń.
Sprawdzamy:
księgę wieczystą + mapę + przebieg urządzeń + historię linii + dokumenty administracyjne + przeznaczenie działki + możliwe roszczenia + ryzyko zasiedzenia.
Dzięki temu klient przed rozpoczęciem kosztownego postępowania powinien wiedzieć, z czym rzeczywiście mamy do czynienia.
W sprawach przesyłowych szczególnie ważne jest dla nas również ustalenie wpływu infrastruktury na całą nieruchomość, a nie wyłącznie zmierzenie powierzchni podstawy słupa.
Jeżeli przewody uniemożliwiają budowę w najlepszej części działki, jest to dla właściciela realny problem.
Jeżeli słup stoi przy granicy hektarowej działki rolnej i praktycznie nie utrudnia korzystania z pozostałej części gruntu – sytuacja jest inna.
Roszczenia powinny odpowiadać rzeczywistej sytuacji właściciela.
Do pierwszej analizy sprawy przeciwko TAURONOWI przydatne są przede wszystkim:
Brak części dokumentów nie oznacza, że sprawy nie można przeanalizować.
W wielu przypadkach dopiero w toku działania ustala się, jakich materiałów brakuje i gdzie należy ich poszukiwać.
Nie.
Wiek linii jest ważny, ale nie rozstrzyga sprawy.
Jeżeli TAURON twierdzi:
„słupy stoją od 1970 r., więc wszystko zostało zasiedziane”,
trzeba sprawdzić:
Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwalają ocenić zarzut zasiedzenia.
Obecna sytuacja jest szczególna.
2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok P 10/16, który podważył podstawę stosowaną wcześniej w wielu sprawach do budowania zasiedzenia za okres sprzed ustawowego wprowadzenia służebności przesyłu.
Jednocześnie:
3 sierpnia 2028 r. upłynie 20 lat od wprowadzenia tej służebności do Kodeksu cywilnego.
Od tego dnia TAURON może próbować podnosić zarzut zasiedzenia właściwej służebności przesyłu, liczony od 3 sierpnia 2008 r., jeżeli będzie w stanie wykazać dobrą wiarę i pozostałe wymagane przesłanki.
Nie oznacza to automatycznego zasiedzenia.
Oznacza jednak, że sytuacja procesowa właścicieli może się zmienić.
Dlatego właściciel, który od lat odkłada sprawę słupa albo linii energetycznej, powinien rozważyć jej analizę przed tą datą.
W sprawach dotyczących urządzeń przesyłowych właściciele często przez lata nic nie robią.
Słup stał na działce dziadka.
Potem na działce ojca.
Teraz stoi na działce syna.
Dopóki nieruchomość jest wykorzystywana jako pole, problem wydaje się niewielki.
Zmienia się to, gdy właściciel chce:
Wtedy okazuje się, że linia istniejąca „od zawsze” ma bardzo konkretny wpływ na majątek.
Nie warto czekać z ustaleniem sytuacji prawnej do momentu, gdy kupujący zrezygnuje z transakcji albo projektant poinformuje, że budynku nie da się postawić w planowanym miejscu.
W Kancelarii analizujemy sprawy dotyczące linii energetycznych etapami – od ustalenia przebiegu urządzeń i stanu prawnego nieruchomości, przez ocenę zarzutu zasiedzenia oraz możliwego wynagrodzenia, po negocjacje z przedsiębiorstwem i postępowanie sądowe.
Jeżeli na Twojej nieruchomości znajdują się słupy albo linie TAURONU, warto sprawdzić sytuację przed 3 sierpnia 2028 r.
Stara linia nie oznacza automatycznie przegranej sprawy.
Brak służebności w księdze wieczystej nie oznacza automatycznie wygranej.
Najważniejsze są dokumenty, historia urządzeń oraz odpowiednio dobrane działania.
A obecnie także czas.




