Na Twoim polu stoi słup energetyczny? Przez działkę rolną przebiega linia średniego albo wysokiego napięcia? Tauron wchodzi na nieruchomość, aby wykonywać przeglądy, usuwać awarie albo modernizować urządzenia?
Warto sprawdzić jedną rzecz:
na jakiej podstawie Tauron korzysta z Twojej ziemi?
To, że słup stoi na polu od 30, 40 czy 50 lat, nie oznacza automatycznie, że właściciel nie ma już żadnych praw.
Szczególnego znaczenia nabrało to po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16.
Wyrok zmienił sytuację właścicieli nieruchomości, wobec których przedsiębiorstwa energetyczne powoływały się na zasiedzenie prawa odpowiadającego służebności przesyłu jeszcze przed ustawowym wprowadzeniem służebności przesyłu.
Ale jest również druga data, której właściciele gruntów nie powinni ignorować:
3 sierpnia 2028 r.
W części spraw od tego dnia na nowo może być podnoszony zarzut zasiedzenia służebności przesyłu, tym razem w oparciu o okres liczony od wejścia w życie przepisów o służebności przesyłu.
Dlatego warto sprawdzić swoją sytuację teraz, a nie dopiero wtedy, gdy Tauron sam powoła się na upływ kolejnego terminu.
Wyobraźmy sobie właściciela kilkunastohektarowego gospodarstwa.
Na jednej z działek stoją trzy słupy energetyczne. Przez środek pola przebiega linia średniego napięcia.
Urządzenia istniały już wtedy, gdy ziemię uprawiał jego ojciec.
Przez lata nikt nie zajmował się ich stanem prawnym.
Rolnik omijał słupy ciągnikiem i kombajnem. Pogodził się z tym, że fragment gruntu jest trudniejszy do uprawy.
Po latach zaczyna jednak zastanawiać się nad podziałem części ziemi. W pobliżu powstają domy. Wartość gruntów rośnie.
Wtedy po raz pierwszy sprawdza księgę wieczystą.
Nie znajduje wpisanej służebności przesyłu.
Pisze do Taurona.
Otrzymuje odpowiedź, że linia istnieje od wielu dziesięcioleci.
Pierwsza myśl?
„Skoro słupy stoją tutaj tak długo, Tauron pewnie już wszystko zasiedział”.
Jeszcze kilka lat temu taki argument przedsiębiorstwa mógł być dla właściciela poważnym problemem.
Po wyroku TK z 2 grudnia 2025 r. sprawę trzeba jednak zbadać ponownie.
Wyrok w sprawie P 10/16 dotyczył jednego z najważniejszych problemów prawa przesyłowego ostatnich lat.
Przed 3 sierpnia 2008 r. Kodeks cywilny nie regulował jeszcze służebności przesyłu w obecnej postaci.
Mimo to w orzecznictwie wykształciła się koncepcja pozwalająca przedsiębiorstwom nabywać przez zasiedzenie tzw. służebność gruntową odpowiadającą treścią późniejszej służebności przesyłu.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2 grudnia 2025 r., P 10/16, zakwestionował taką wykładnię.
Dla właściciela nieruchomości można to ująć prościej:
Tauron nie może opierać swojej sytuacji prawnej wyłącznie na twierdzeniu, że przed 3 sierpnia 2008 r. wystarczająco długo korzystał z nieruchomości, aby zasiedzieć stworzoną przez orzecznictwo „służebność podobną do służebności przesyłu”.
To może zmienić wynik sprawy właściciela, który wcześniej usłyszał:
„Linia ma 50 lat, więc roszczenia już nie przysługują”.
Sam wiek urządzeń nie powinien kończyć analizy.
Wyrok TK nie oznacza, że zasiedzenie służebności przesyłu przestało istnieć.
Trzeba odróżnić dwie sytuacje.
3 sierpnia 2008 r. weszły w życie przepisy wprowadzające do Kodeksu cywilnego służebność przesyłu.
Od tej daty istnieje ustawowa podstawa tego prawa.
Termin zasiedzenia wynosi co do zasady:
20 lat – przy dobrej wierze,
30 lat – przy złej wierze.
Od 3 sierpnia 2008 r. do 3 sierpnia 2028 r. minie 20 lat.
Dlatego od 3 sierpnia 2028 r. w części spraw na nowo może być podnoszony zarzut zasiedzenia służebności przesyłu.
Nie oznacza to, że tego dnia Tauron automatycznie zasiedzi służebności na wszystkich nieruchomościach, na których znajdują się jego urządzenia.
Nie zasiedzi.
Tauron będzie musiał wykazać przesłanki zasiedzenia w konkretnej sprawie. Przy terminie 20-letnim szczególne znaczenie będzie miała dobra wiara.
Znaczenie mogą mieć również dokumenty dotyczące budowy urządzeń, sposób korzystania z gruntu, następstwo prawne przedsiębiorstw energetycznych i historia konkretnej nieruchomości.
Dla właściciela najważniejszy jest jednak praktyczny wniosek:
Jeżeli chcesz sprawdzić swoje roszczenia wobec Taurona, lepiej zrobić to przed 3 sierpnia 2028 r., a nie po tej dacie.
Na działce rolnej mogą znajdować się między innymi:
Nie trzeba mieć słupa na środku pola, żeby problem istniał.
Linia może przebiegać nad działką, mimo że wszystkie słupy znajdują się poza jej granicami.
Przedsiębiorstwo nadal może korzystać w określonym zakresie z przestrzeni nad nieruchomością, a sposób zagospodarowania gruntu może podlegać ograniczeniom.
To jedno z najczęstszych pytań.
Odpowiedź brzmi:
najpierw policzmy, a później zdecydujmy.
Nie każda linia na działce rolnej oznacza wysokie roszczenie.
Jeżeli pojedynczy słup stoi przy granicy dużego pola i praktycznie nie wpływa na sposób korzystania z nieruchomości, wartość sprawy może być ograniczona.
Sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej, gdy:
Dlatego nie stosujemy zasady:
„jeden słup = konkretna kwota”.
Taka wycena może być dla klienta po prostu błędna.
Zakres roszczeń zależy od stanu prawnego i faktycznego konkretnej nieruchomości.
Najczęściej analizujemy cztery kierunki działania.
1. Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości
Jeżeli przedsiębiorstwo korzysta z nieruchomości bez skutecznego tytułu prawnego, może pojawić się możliwość dochodzenia wynagrodzenia za wcześniejsze korzystanie z gruntu.
Nie oznacza to jednak, że wystarczy pomnożyć liczbę lat przez dowolnie przyjętą kwotę.
Trzeba ustalić między innymi:
jaki obszar nieruchomości był faktycznie objęty korzystaniem, za jaki okres roszczenie może być dochodzone, jaka była wartość korzystania z tego obszaru oraz czy Tauron posiadał tytuł prawny.
Trzeba również uwzględnić przedawnienie.
Dopiero po zebraniu tych danych można rozsądnie oszacować roszczenie.
2. Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu
Jeżeli linia ma pozostać na działce, właściciel może rozważyć prawne uregulowanie sytuacji.
Służebność przesyłu określa zakres, w jakim przedsiębiorstwo może korzystać z nieruchomości, np. w celu eksploatacji, naprawy czy konserwacji urządzeń.
Jeżeli spełnione są przesłanki, jej ustanowienie następuje za odpowiednim wynagrodzeniem dla właściciela.
To szczególnie ważne, gdy Tauron chce korzystać z gruntu również przez kolejne dziesięciolecia.
Właściciel nie powinien więc patrzeć wyłącznie na przeszłość.
Trzeba policzyć także wartość prawa, które ma obciążać nieruchomość na przyszłość.
3. Przebudowa albo przesunięcie słupów i linii
Czasami pieniądze nie rozwiązują podstawowego problemu właściciela.
Wyobraźmy sobie, że słup stoi pośrodku części działki, którą właściciel chciałby przeznaczyć pod zabudowę.
Nawet wysokie wynagrodzenie nie sprawi, że słup zniknie.
Wtedy analizujemy możliwość:
przesunięcia słupa, zmiany przebiegu linii, skablowania infrastruktury albo innej przebudowy urządzeń.
Nie można jednak obiecać, że Tauron w każdej takiej sprawie będzie musiał wykonać przebudowę na własny koszt.
Najpierw trzeba ustalić tytuł prawny przedsiębiorstwa oraz konkretny wpływ urządzeń na nieruchomość.
4. Usunięcie urządzeń
W określonych przypadkach analizujemy również możliwość żądania usunięcia urządzeń.
Jest to jednak roszczenie wymagające dokładnej oceny.
Nie wystarczy, że słup przeszkadza właścicielowi.
Trzeba przede wszystkim ustalić, czy Tauron posiada skuteczne prawo do utrzymywania urządzeń w tym miejscu.
Dlatego przed sformułowaniem takiego żądania sprawdzamy dokumenty.
Właściciel sprawdza dział III księgi wieczystej.
Nie znajduje służebności Taurona.
Czy oznacza to, że sprawa jest wygrana?
Nie.
Brak wpisu jest ważną informacją, ale Tauron może powołać się na inną podstawę korzystania z gruntu.
W starych sprawach szczególnie istotne mogą być decyzje administracyjne wydawane na podstawie przepisów obowiązujących w okresie budowy sieci.
Dlatego pytamy:
Kiedy wybudowano linię?
Kto był wtedy właścicielem nieruchomości?
Czy wyraził zgodę?
Czy zawarto umowę?
Czy wydano decyzję administracyjną?
Czy Tauron posiada dokumenty potwierdzające następstwo prawne po wcześniejszych przedsiębiorstwach energetycznych?
Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwalają ocenić, czy właściciel rzeczywiście ma roszczenie.
Prosimy o ich przedstawienie i sprawdzamy, co z nich rzeczywiście wynika.
Sama informacja:
„urządzenia zostały wybudowane zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami”
nie powinna kończyć analizy.
Trzeba zobaczyć konkretny dokument.
Jeżeli Tauron powołuje się na decyzję administracyjną, trzeba ustalić między innymi, czego dokładnie dotyczyła, jakiej nieruchomości, jakie uprawnienia przyznawała i czy odnosi się do urządzeń znajdujących się obecnie na działce.
Jeżeli przedsiębiorstwo powołuje się na umowę lub zgodę poprzedniego właściciela – również trzeba zbadać jej treść.
Nie oceniamy prawa Taurona na podstawie nazwy dokumentu. Czytamy dokument i sprawdzamy jego skutki.
Nie ma jednej uczciwej odpowiedzi.
W internecie można znaleźć obietnice:
„10 000 zł za słup”,
„50 000 zł za linię”,
„100 000 zł odszkodowania”.
Takie kwoty bez znajomości nieruchomości niewiele znaczą.
Na wartość roszczeń mogą wpływać:
Dlatego w naszej kancelarii obowiązuje prosta zasada:
najpierw analiza – później kwota.
Klient powinien wiedzieć nie tylko, że „może mieć roszczenie”.
Powinien wiedzieć również, ile sprawa może być warta i czy opłaca się ją prowadzić.
Nie zaczynamy od wysłania przypadkowego wezwania na 100 000 zł.
Krok 1. Sprawdzamy nieruchomość
Analizujemy księgę wieczystą, działkę, sposób jej nabycia i przeznaczenie.
Krok 2. Ustalamy urządzenia
Sprawdzamy liczbę słupów, rodzaj linii, jej przebieg oraz obszar nieruchomości, z którego korzysta przedsiębiorstwo.
Krok 3. Badamy tytuł prawny Taurona
To jeden z najważniejszych etapów.
Analizujemy dostępne umowy, decyzje, dokumentację archiwalną oraz argumenty dotyczące zasiedzenia.
Krok 4. Szacujemy roszczenia
Oceniamy wartość możliwego wynagrodzenia za bezumowne korzystanie oraz ustanowienie służebności przesyłu.
Jeżeli urządzenia poważnie ograniczają nieruchomość, analizujemy również inne rozwiązania.
Krok 5. Kierujemy wezwanie do Taurona
Żądanie powinno wynikać z wcześniejszej analizy.
Przedstawiamy podstawę roszczeń i rozpoczynamy etap negocjacyjny.
Krok 6. Analizujemy odpowiedź Taurona
Odmowa zapłaty nie oznacza automatycznie przegranej.
Sprawdzamy przedstawione dokumenty i argumenty.
Krok 7. Decydujemy o sądzie
Jeżeli nie ma możliwości uzyskania rozsądnej ugody, oceniamy koszty, ryzyko i potencjalną korzyść z postępowania sądowego.
Dopiero wtedy klient podejmuje decyzję.
Bardzo często tak.
W sprawach dotyczących służebności przesyłu kluczowe znaczenie mogą mieć opinie biegłych.
Biegły geodeta
Może być potrzebny do dokładnego wyznaczenia przebiegu służebności i powierzchni zajętego pasa.
Nie wystarczy powiedzieć:
„linia biegnie mniej więcej tutaj”.
Służebność, która ma obciążać nieruchomość przez kolejne lata, powinna mieć możliwie precyzyjnie określony zakres.
Rzeczoznawca majątkowy
Jego zadaniem może być oszacowanie odpowiedniego wynagrodzenia.
Bada między innymi wartość nieruchomości, sposób korzystania z gruntu oraz wpływ ustanawianego prawa na własność.
W szczególnych sprawach mogą pojawić się także inne dowody lub specjaliści, jeżeli spór dotyczy parametrów technicznych urządzeń albo możliwości zagospodarowania nieruchomości.
Nie ma jednej odpowiedzi.
Jeżeli spór kończy się ugodą, może zakończyć się bez pełnego postępowania dowodowego.
Jeżeli potrzebni są biegli, dodatkowe dokumenty historyczne, przesłuchania świadków i analiza zarzutu zasiedzenia, postępowanie będzie dłuższe.
Dlatego klient powinien przed rozpoczęciem sprawy wiedzieć nie tylko, ile chce otrzymać, ale również:
Sprawy dotyczące urządzeń przesyłowych prowadzimy regularnie.
Dzięki temu nie patrzymy tylko na jeden dokument albo jeden słup.
Łączymy kilka elementów:
stan prawny nieruchomości + dokumentację przedsiębiorstwa + historię urządzeń + przebieg infrastruktury + oszacowanie roszczeń + strategię negocjacyjną i sądową.
Nie każdemu klientowi rekomendujemy proces.
Jeżeli po analizie okazuje się, że przedsiębiorstwo posiada skuteczny tytuł prawny albo potencjalna wartość roszczenia jest niewspółmierna do kosztów sporu, klient powinien wiedzieć o tym przed poniesieniem kosztów postępowania sądowego.
Jeżeli natomiast dokumenty wskazują, że stan prawny nie został uregulowany, określamy, czego warto żądać i jak przygotować sprawę.
To ma szczególne znaczenie po wyroku TK z 2 grudnia 2025 r.
Do pierwszej analizy sprawy przeciwko TAURONOWI przydatne są przede wszystkim:
Brak części dokumentów nie oznacza, że sprawy nie można przeanalizować.
W wielu przypadkach dopiero w toku działania ustala się, jakich materiałów brakuje i gdzie należy ich poszukiwać.
Na początek nie potrzebujesz całego archiwum dokumentów.
Najbardziej przydatne są:
Na tej podstawie można rozpocząć analizę.
W sprawach przesyłowych dwa skrajne założenia są równie niebezpieczne.
Pierwsze:
„Nie ma służebności w księdze, więc Tauron na pewno musi mi zapłacić”.
Drugie:
„Linia jest stara, więc Tauron na pewno wszystko zasiedział”.
Żadne z nich nie powinno zastępować analizy dokumentów.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., P 10/16, zmienił sytuację właścicieli w sprawach dotyczących zasiedzenia przed ustawowym wprowadzeniem służebności przesyłu.
Warto jednak patrzeć również w przyszłość.
3 sierpnia 2028 r. upłynie 20 lat od wprowadzenia do Kodeksu cywilnego służebności przesyłu. Od tej daty w części spraw na nowo może być podnoszony zarzut zasiedzenia służebności przesyłu.
Nie oznacza to automatycznego zasiedzenia każdej linii Taurona.
Oznacza jednak, że czekanie może pogorszyć sytuację właściciela w konkretnej sprawie.
Jeżeli na Twojej działce rolnej stoją słupy albo przebiega linia Taurona, warto odpowiedzieć na trzy pytania:
Czy Tauron ma skuteczny tytuł prawny?
Jakie roszczenia Ci przysługują?
Ile mogą być warte?
Dopiero wtedy można zdecydować, czy warto żądać wynagrodzenia, ustanowienia służebności, przebudowy urządzeń czy skierować sprawę do sądu.
Masz słup, transformator albo linię Taurona na działce rolnej? Prześlij numer księgi wieczystej, numer działki, zdjęcia urządzeń oraz posiadaną korespondencję z Tauronem. Sprawdzimy stan prawny, oszacujemy możliwe roszczenia i ocenimy, czy dalsze działanie ma ekonomiczny sens.
Artykuł ma charakter informacyjny. Samo istnienie urządzeń energetycznych na nieruchomości nie przesądza o powstaniu roszczenia. Każda sprawa wymaga analizy stanu prawnego, dokumentacji przedsiębiorstwa, historii urządzeń oraz konkretnego sposobu korzystania z nieruchomości.




