Słup energetyczny stoi na działce od kilkudziesięciu lat. Nad gruntem biegną przewody. Pracownicy zakładu energetycznego wchodzą na nieruchomość, aby wykonywać przeglądy albo usuwać awarie. W księdze wieczystej nie ma jednak wpisanej służebności, a właściciel nigdy nie podpisywał z Tauronem umowy.
Czy w takiej sytuacji trzeba pogodzić się z tym, że przedsiębiorstwo energetyczne korzysta z prywatnej nieruchomości bez zapłaty?
Nie zawsze.
Jeżeli Tauron korzysta z działki bez skutecznego tytułu prawnego, właściciel może mieć podstawy do dochodzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, a niezależnie od tego może być możliwe żądanie wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16, argument przedsiębiorstw energetycznych dotyczący zasiedzenia wymaga szczególnie dokładnej analizy. Jest jednak jeszcze jedna data, o której właściciele gruntów powinni pamiętać: 3 sierpnia 2028 r.
Od tego dnia zarzut zasiedzenia służebności przesyłu może wrócić w nowej postaci – jako zasiedzenie liczone od dnia, w którym służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego.
Dlatego w wielu sprawach czekanie działa na niekorzyść właściciela.
Nie.
Sam wiek słupa, linii energetycznej albo stacji transformatorowej nie daje Tauronowi prawa do bezpłatnego korzystania z nieruchomości.
Przedsiębiorstwo powinno wskazać konkretną podstawę prawną.
Może nią być przykładowo:
Dopiero po ustaleniu, jaki dokument istnieje i czego dokładnie dotyczy, można ocenić sytuację właściciela.
To ważne, ponieważ w praktyce właściciel często otrzymuje odpowiedź sprowadzającą się do jednego argumentu:
„Urządzenia znajdują się na nieruchomości od wielu lat, dlatego doszło do zasiedzenia”.
Takiego stanowiska nie należy przyjmować bez sprawdzenia dokumentów.
Wyobraźmy sobie typową sytuację.
Pan Adam otrzymał w darowiźnie działkę budowlaną. Na jej środku stoi słup, a przez znaczną część nieruchomości przebiega napowietrzna linia energetyczna.
Rodzina pamięta urządzenia od kilkudziesięciu lat.
Pan Adam chce podzielić teren i sprzedać część działki. Dopiero wtedy okazuje się, że linia ma znaczenie nie tylko estetyczne.
Przebieg przewodów wpływa na miejsce, w którym można postawić budynek. Słup utrudnia racjonalny podział gruntu. Potencjalni kupujący pytają, czy istnieje służebność. Jednocześnie w księdze wieczystej nie ma wpisu na rzecz przedsiębiorstwa energetycznego.
Właściciel pisze więc do operatora.
Otrzymuje odpowiedź:
infrastruktura istnieje od wielu lat, a przedsiębiorstwo uważa, że posiada prawo do korzystania z nieruchomości.
I właśnie w tym miejscu wiele osób rezygnuje.
To błąd.
Twierdzenie Tauronu nie jest jeszcze dowodem na istnienie prawa Tauronu.
W takiej sprawie trzeba ustalić m.in.:
Dopiero potem można odpowiedzieć na pytanie: czy Tauron rzeczywiście ma tytuł prawny, czy powinien zapłacić właścicielowi?
Najprościej:
jeżeli ktoś korzysta z cudzej nieruchomości i nie ma do tego skutecznego prawa, właściciel może w określonych sytuacjach domagać się zapłaty za korzystanie z jego gruntu.
Kodeks cywilny przewiduje roszczenia właściciela związane z korzystaniem z rzeczy przez posiadacza, a przepisy te stosuje się odpowiednio również do posiadacza zależnego. Podstawowe znaczenie mają tu m.in. art. 224, 225 i 230 k.c.
W przypadku infrastruktury energetycznej chodzi więc o odpowiedź na pytanie:
ile powinno kosztować korzystanie przez przedsiębiorstwo energetyczne z określonej części prywatnej nieruchomości?
Nie chodzi przy tym wyłącznie o kilka metrów kwadratowych gruntu zajętych przez fundament słupa.
Znaczenie może mieć również zakres nieruchomości wykorzystywany do eksploatacji linii, dostęp do urządzeń oraz sposób, w jaki infrastruktura ogranicza korzystanie z terenu.
To jedno z najważniejszych rozróżnień.
Właściciel może mieć do rozważenia dwa różne roszczenia.
1. Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie
Dotyczy okresu, w którym przedsiębiorstwo korzystało już z nieruchomości, mimo że – po analizie sprawy – może okazać się, że nie miało do tego skutecznego tytułu prawnego.
To rozliczenie przeszłości.
2. Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu
Dotyczy uregulowania korzystania z nieruchomości na przyszłość.
Kodeks cywilny wprost pozwala właścicielowi żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności przesyłu, jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy, a służebność jest konieczna do korzystania z urządzeń.
Dlatego nie powinno się prowadzić sprawy wyłącznie pod hasłem:
„chcę odszkodowania za słup”.
Najpierw trzeba ustalić, za co dokładnie można żądać pieniędzy.
Przez wiele lat przedsiębiorstwa przesyłowe powoływały się na możliwość zasiedzenia tzw. służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu również za okres sprzed wprowadzenia samej służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego.
Służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego 3 sierpnia 2008 r.
2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie P 10/16.
Trybunał orzekł, że art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c., rozumiane w ten sposób, że umożliwiają przedsiębiorcy przesyłowemu lub Skarbowi Państwa nabycie przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu służebności gruntowej odpowiadającej jej treścią, są niezgodne z Konstytucją.
Trybunał wskazał również, że jeżeli przed 3 sierpnia 2008 r. nie było możliwe posiadanie takiej służebności, konsekwencją jest niedopuszczalność jej zasiedzenia w tym wcześniejszym okresie.
Dla właściciela oznacza to jedno: odpowiedzi Tauronu powołującej się na kilkudziesięcioletnie korzystanie z nieruchomości nie należy traktować jako końca sprawy.
Trzeba sprawdzić, co dokładnie przedsiębiorstwo twierdzi, jaki okres posiadania wskazuje i jakie dokumenty przedstawia.
Wyrok z 2 grudnia 2025 r. nie oznacza, że problem zasiedzenia zniknął na zawsze.
To bardzo ważne.
Jeżeli za punkt początkowy przyjąć 3 sierpnia 2008 r., czyli dzień wejścia w życie przepisów o służebności przesyłu, trzeba następnie uwzględnić ustawowe terminy zasiedzenia.
Kodeks cywilny przewiduje zasadniczo:
Dlatego 3 sierpnia 2028 r. zarzut zasiedzenia służebności przesyłu może zostać na nowo podniesiony z inną podstawą – jako zarzut oparty na dwudziestoletnim okresie liczonym od 3 sierpnia 2008 r.
Nie oznacza to, że 3 sierpnia 2028 r. Tauron automatycznie zasiedzi wszystkie służebności.
Aby taki zarzut był skuteczny, muszą zostać spełnione wszystkie wymagane prawem przesłanki. W szczególności trzeba zbadać charakter posiadania, jego ciągłość, zakres korzystania z urządzeń, dobrą lub złą wiarę oraz ewentualne zdarzenia wpływające na bieg zasiedzenia.
Jeżeli posiadanie rozpoczęło się w złej wierze, zasadniczy termin wynosi 30 lat. Przy liczeniu go dopiero od 3 sierpnia 2008 r. prowadziłoby to do daty 3 sierpnia 2038 r.
3 sierpnia 2028 r. nie jest więc datą automatycznej utraty roszczeń. Jest jednak datą, której nie wolno ignorować.
W sprawach dotyczących urządzeń przesyłowych czas może mieć realną wartość finansową.
Nie.
Wręcz przeciwnie.
Jeżeli na działce znajdują się urządzenia Tauronu i właściciel nie wie, na jakiej podstawie przedsiębiorstwo z nich korzysta, warto wyjaśnić sytuację przed 3 sierpnia 2028 r.
Z kilku powodów.
Po pierwsze, trzeba zgromadzić dokumenty.
Po drugie, przedsiębiorstwo może odpowiedzieć dopiero po przeprowadzeniu własnej kwerendy archiwalnej.
Po trzecie, spór może wymagać postępowania sądowego.
Po czwarte, odrębnie trzeba pilnować przedawnienia roszczeń pieniężnych za bezumowne korzystanie.
Odkładanie sprawy nie powoduje, że wartość roszczenia rośnie bez ograniczeń.
Nie istnieje jedna stawka za słup.
Kwota 5 000 zł, 50 000 zł albo 200 000 zł bez analizy konkretnej działki jest tylko liczbą.
Na wartość sprawy wpływają między innymi:
Działka rolna o powierzchni kilku hektarów z linią przebiegającą przy granicy będzie oceniana inaczej niż niewielka działka budowlana, na której słup stoi w miejscu planowanego domu.
Dlatego najpierw należy ustalić stan prawny i zakres zajęcia gruntu, a dopiero potem rozmawiać o pieniądzach.
Najlepiej nie zaczynać od przypadkowego pisma znalezionego w Internecie.
Pierwszym krokiem powinna być analiza dokumentów.
Do wstępnej oceny przydatne są przede wszystkim:
Nie trzeba od razu posiadać całego archiwum linii energetycznej.
Jednym z celów analizy jest właśnie ustalenie, jakich dokumentów brakuje i od kogo należy ich żądać.
Dobre wezwanie nie powinno ograniczać się do zdania:
„Proszę o zapłatę odszkodowania za słupy”.
Tauron powinien wiedzieć, czego właściciel żąda i dlaczego.
W zależności od sprawy pismo może obejmować:
Dzięki temu właściciel nie prosi przedsiębiorstwa o „jakąś propozycję”.
Przedstawia własne roszczenia i oczekuje odpowiedzi na konkretne pytania.
Nie należy odpowiadać wyłącznie własnym przekonaniem:
„Nie zgadzam się”.
Trzeba sprawdzić argument przedsiębiorstwa punkt po punkcie.
Jeżeli Tauron twierdzi, że doszło do zasiedzenia, powinno zostać ustalone między innymi:
Sam fakt, że słup stoi na działce od 1970 r., nie odpowiada na żadne z tych pytań.
W sprawach dotyczących słupów i linii energetycznych największym błędem jest rozpoczęcie od żądania przypadkowej kwoty.
Dlatego Kancelaria nie zaczyna sprawy od „wyceny słupa”.
Najpierw ustalamy:
1. Czy Tauron ma tytuł prawny?
Badamy księgę wieczystą, dokumenty właściciela, korespondencję operatora i dostępne informacje dotyczące historii urządzeń.
2. Jaki fragment nieruchomości jest faktycznie wykorzystywany?
Znaczenie ma nie tylko miejsce posadowienia słupa, ale również przebieg przewodów, możliwość dostępu do urządzeń oraz ograniczenia w zagospodarowaniu działki.
3. Jakie roszczenia mają sens w konkretnej sprawie?
Oddzielamy wynagrodzenie za dotychczasowe korzystanie od wynagrodzenia za ustanowienie służebności na przyszłość. Jeżeli infrastruktura blokuje planowaną inwestycję, analizujemy również inne możliwe kierunki działania.
4. Czy zarzut zasiedzenia rzeczywiście jest groźny?
Nie przyjmujemy go automatycznie tylko dlatego, że przedsiębiorstwo użyło słowa „zasiedzenie”. Sprawdzamy daty, dokumenty, następstwo prawne i sposób korzystania z działki.
5. Czy spór jest ekonomicznie uzasadniony?
Klient powinien znać nie tylko możliwe korzyści, ale również koszty i ryzyko. Celem nie jest prowadzenie procesu dla samego procesu. Celem jest uzyskanie rezultatu, który ma ekonomiczny sens dla właściciela.
To właśnie założenie powoduje, że część właścicieli przez kolejne lata pozwala korzystać z działki bez sprawdzenia, czy przedsiębiorstwo rzeczywiście ma do tego prawo.
Wiek urządzenia jest ważny.
Ale nie rozstrzyga sprawy.
Po wyroku TK z 2 grudnia 2025 r. szczególnego znaczenia nabrało pytanie, od kiedy w ogóle można liczyć okres prowadzący do zasiedzenia służebności przesyłu. Trybunał zakwestionował możliwość konstruowania przed 3 sierpnia 2008 r. służebności gruntowej odpowiadającej treścią późniejszej służebności przesyłu.
To może mieć zasadnicze znaczenie dla właścicieli nieruchomości obciążonych urządzeniami istniejącymi od lat 60., 70., 80. czy 90.
Jeżeli:
warto najpierw sprawdzić stan prawny.
Nie oznacza to jeszcze konieczności kierowania sprawy do sądu.
Czasem dokumenty pokażą, że przedsiębiorstwo posiada skuteczny tytuł prawny. W innej sprawie ujawnią, że takiego tytułu nie ma albo że przedstawiony przez Tauron zarzut zasiedzenia można podważać.
Właściciel powinien wiedzieć, w której sytuacji się znajduje, zanim podpisze ugodę, zaakceptuje symboliczną propozycję albo zrezygnuje z roszczeń.
Ta data wymaga podkreślenia.
3 sierpnia 2008 r. weszły w życie przepisy wprowadzające służebność przesyłu.
3 sierpnia 2028 r. minie od tego momentu 20 lat.
Dlatego od tej daty przedsiębiorstwa przesyłowe mogą ponownie próbować opierać zarzut zasiedzenia na pełnym dwudziestoletnim okresie posiadania służebności przesyłu – oczywiście pod warunkiem wykazania wszystkich pozostałych przesłanek, w tym dobrej wiary.
Przy złej wierze pozostaje termin trzydziestoletni.
Nie warto więc zakładać:
„Zajmę się tym kiedyś”.
W sprawach dotyczących służebności przesyłu „kiedyś” może oznaczać zupełnie inną sytuację prawną.
Punktem wyjścia nie powinna być rozmowa o wysokości odszkodowania.
Pierwsze pytanie brzmi:
na jakiej podstawie Tauron korzysta z mojej nieruchomości?
Dopiero po uzyskaniu odpowiedzi można ustalić:
Jeżeli chcesz sprawdzić swoją sytuację, do wstępnej analizy przygotuj numer księgi wieczystej, numer działki, zdjęcia urządzeń oraz mapę z przebiegiem linii.
Na tej podstawie można ustalić, jakie dalsze dokumenty są potrzebne i czy istnieją podstawy do wystąpienia wobec Tauronu z roszczeniami.
Słup stojący od kilkudziesięciu lat nie jest dowodem na to, że właścicielowi nic się nie należy. Najpierw trzeba sprawdzić dokumenty, a dopiero potem oceniać zasiedzenie i wartość roszczeń.
Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy. Znaczenie mają m.in. historia urządzeń, treść dokumentów, sposób korzystania z nieruchomości, dobra lub zła wiara przedsiębiorcy oraz ewentualne zdarzenia wpływające na bieg zasiedzenia.




