Właściciel działki widzi na swoim gruncie słup energetyczny. Nad nieruchomością przebiegają przewody. Tauron regularnie korzysta z infrastruktury, ale w księdze wieczystej nie ma wpisanej służebności przesyłu.
Właściciel zaczyna więc pytać:
Dlaczego przedsiębiorstwo korzysta z mojej ziemi bez zapłaty?
Wysyła wezwanie.
Po pewnym czasie otrzymuje odpowiedź:
Tauron korzysta z nieruchomości od kilkudziesięciu lat i nabył prawo przez zasiedzenie.
Dla wielu właścicieli brzmi to jak koniec sprawy.
Nie powinno.
Samo powołanie się przez Tauron na zasiedzenie nie oznacza jeszcze, że zasiedzenie zostało udowodnione.
Przedsiębiorstwo musi wykazać konkretne fakty i dokumenty.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16, szczególnie dokładnie należy badać przypadki, w których Tauron twierdzi, że odpowiednie prawo zostało zasiedziane jeszcze przed wprowadzeniem służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego.
Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją takie rozumienie przepisów, które pozwalało przedsiębiorcy przesyłowemu lub Skarbowi Państwa nabyć przed wejściem w życie art. 305¹–305⁴ k.c. przez zasiedzenie służebność gruntową odpowiadającą treścią późniejszej służebności przesyłu.
Jest jednak jeszcze jedna data, o której właściciele nieruchomości powinni wiedzieć:
3 sierpnia 2028 r.
Wtedy upłynie 20 lat od wprowadzenia do Kodeksu cywilnego służebności przesyłu.
Od tego dnia Tauron może w odpowiednich sprawach na nowo próbować podnosić zarzut zasiedzenia służebności przesyłu, tym razem opierając go na okresie biegnącym już od 3 sierpnia 2008 r.
Dlatego spraw dotyczących słupów i linii energetycznych nie warto odkładać bez sprawdzenia dokumentów.
To jedno z najczęstszych przekonań właścicieli.
Wyobraźmy sobie pana Tomasza.
Odziedziczył działkę po rodzicach. Na nieruchomości stoi betonowy słup, a nad gruntem przebiega linia średniego napięcia.
Rodzice mówili, że słupy były tam już w latach 80.
Pan Tomasz nigdy nie podpisywał umowy z Tauronem.
W księdze wieczystej nie znajduje służebności.
Postanawia więc zapytać przedsiębiorstwo o podstawę korzystania z gruntu.
Otrzymuje odpowiedź:
„Nastąpiło zasiedzenie służebności”.
Pierwsza reakcja?
„Skoro mają to od tylu lat, pewnie mają rację”.
Tymczasem prawidłowe pytanie brzmi inaczej:
Kiedy dokładnie Tauron twierdzi, że doszło do zasiedzenia i na podstawie jakich dokumentów?
To może całkowicie zmienić ocenę sprawy.
Zasiedzenie pozwala w określonych warunkach nabyć prawo wskutek odpowiednio długiego wykonywania posiadania.
W sprawach infrastruktury energetycznej przedsiębiorstwo może twierdzić, że przez wiele lat korzystało z cudzej nieruchomości w taki sposób, jak gdyby przysługiwała mu służebność.
Termin zasiedzenia wynosi zasadniczo:
Ale sam upływ czasu nie wystarcza.
Trzeba ustalić między innymi:
Dlatego stwierdzenie:
„linia jest stara”
nie odpowiada jeszcze na pytanie:
„czy Tauron skutecznie zasiedział służebność”.
Służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego 3 sierpnia 2008 r.
Przed tą datą przedsiębiorstwa przez lata powoływały się na konstrukcję tzw. służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu.
W praktyce prowadziło to do sytuacji, w której przedsiębiorstwo twierdziło:
linia istnieje od lat 70., więc odpowiednie prawo zostało zasiedziane jeszcze przed 2008 r.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2 grudnia 2025 r., P 10/16, zakwestionował właśnie taki sposób interpretowania przepisów.
TK uznał, że art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c., rozumiane jako pozwalające przedsiębiorcy przesyłowemu albo Skarbowi Państwa na nabycie jeszcze przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu takiej służebności przez zasiedzenie, są niezgodne z konstytucyjną ochroną własności.
Dla właściciela ma to bardzo praktyczne znaczenie.
Jeżeli Tauron twierdzi przykładowo:
„zasiedzenie nastąpiło w 2001 r.”
albo:
„prawo zostało nabyte w 2006 r.”
nie należy takiego stanowiska automatycznie przyjmować.
Trzeba przeanalizować je w świetle wyroku TK P 10/16.
Nie.
To byłby zbyt daleko idący wniosek.
Wyrok TK dotyczy określonego problemu: możliwości przyjmowania zasiedzenia przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu.
Nie oznacza to, że instytucja zasiedzenia zniknęła.
I właśnie dlatego tak istotna jest data:
3 sierpnia 2028 r.
Przepisy o służebności przesyłu obowiązują od 3 sierpnia 2008 r.
Jeżeli w konkretnej sprawie okres zasiedzenia będzie liczony od tej daty, to przy przyjęciu dobrej wiary:
20 lat upłynie 3 sierpnia 2028 r.
Od tego momentu Tauron może próbować argumentować:
od chwili, kiedy służebność przesyłu została wprowadzona do prawa, wykonujemy ją nieprzerwanie przez 20 lat.
Nie oznacza to, że taki zarzut automatycznie wygra sprawę.
Tauron nadal będzie musiał wykazać wszystkie przesłanki zasiedzenia.
Ale z punktu widzenia właściciela może pojawić się nowy argument przeciwnika, którego dzisiaj jeszcze nie można skutecznie oprzeć na pełnym 20-letnim okresie liczonym od 3 sierpnia 2008 r.
To często kluczowy element sporu.
Jeżeli Tauron był w dobrej wierze, przedsiębiorstwo może powoływać się na termin 20-letni.
Jeżeli pozostawało w złej wierze – zasadniczo potrzebuje 30 lat.
Dlatego w każdej sprawie pytamy:
Dlaczego Tauron uważał, że ma prawo korzystać z cudzej nieruchomości?
Czy miał:
Jeżeli nie, trzeba szczegółowo zbadać podstawę twierdzenia o dobrej wierze.
Sama długość istnienia urządzenia nie przesądza dobrej wiary.
To kolejny typowy argument.
Tauron nie zawsze istniał w obecnej formie.
Linia mogła być wcześniej eksploatowana przez:
Tauron może próbować doliczyć okres posiadania poprzednika.
Ale powinien wykazać ciągłość posiadania i następstwo prawne.
Nie wystarczy napisać:
„jesteśmy następcą prawnym przedsiębiorstwa energetycznego”.
Trzeba ustalić:
W starych sprawach właśnie dokumenty dotyczące następstwa prawnego mogą zdecydować o wyniku.
Może mieć.
Pan Tomasz zaczyna przeglądać stare rodzinne fotografie.
Na zdjęciu z 1998 r. widzi drewniany słup.
Dzisiaj na działce stoi masywny słup betonowy kilkanaście metrów dalej.
Okazuje się, że linia była modernizowana.
Wtedy pojawiają się kolejne pytania:
Kiedy dokonano przebudowy?
Czy zmieniono przebieg przewodów?
Czy nowy słup stoi w innym miejscu?
Czy zwiększył się zakres korzystania z nieruchomości?
Nie można automatycznie zakładać, że każda infrastruktura znajdująca się dzisiaj na działce jest prawnie identyczna z urządzeniami sprzed kilkudziesięciu lat.
Dlatego stare zdjęcia mogą być bardzo cennym dowodem.
To trzeba potraktować inaczej niż zwykły zarzut zasiedzenia.
Przedsiębiorstwo może twierdzić, że jego poprzednik uzyskał decyzję administracyjną umożliwiającą budowę i korzystanie z infrastruktury.
Nie oznacza to jednak, że wystarczy pokazać kartkę z datą.
Trzeba sprawdzić:
Jeżeli Tauron ma skuteczny tytuł administracyjny, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej niż w sprawie opartej wyłącznie na zasiedzeniu.
Dlatego najpierw dokument.
Potem ocena.
Nie.
Ale jest to ważny sygnał.
Jeżeli w dziale III księgi wieczystej nie ma służebności na rzecz Tauronu, właściciel powinien zapytać:
Na jakiej podstawie przedsiębiorstwo korzysta z mojej ziemi?
Odpowiedzią może być:
Dlatego księga wieczysta jest początkiem analizy, nie jej końcem.
To najważniejsza część z punktu widzenia właściciela.
Jeżeli przedsiębiorstwo nie posiada skutecznego tytułu prawnego, należy rozważyć kilka roszczeń.
1. Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu
Jeżeli Tauron chce nadal korzystać z gruntu, właściciel może dążyć do formalnego uregulowania sytuacji.
Służebność określa m.in.:
Za trwałe obciążenie nieruchomości przysługuje odpowiednie wynagrodzenie.
2. Wynagrodzenie za wcześniejsze korzystanie
W odpowiednich przypadkach analizujemy również możliwość żądania zapłaty za okres korzystania z nieruchomości bez skutecznego tytułu.
Trzeba jednak uwzględnić przedawnienie oraz indywidualny stan prawny.
3. Uregulowanie zakresu korzystania
Właściciel może zyskać nie tylko pieniądze.
Może również wiedzieć dokładnie:
gdzie Tauron może wchodzić,
jakim pasem może jeździć,
jak szerokiego terenu potrzebuje do eksploatacji,
jakie prawa zachowuje właściciel.
To ma znaczenie przy sprzedaży, budowie domu, podziale działki albo inwestycji.
Nie ma jednej stawki.
Na kwotę wpływa między innymi:
Dlatego dwie linie o długości 100 metrów mogą prowadzić do całkowicie różnych wycen.
Linia biegnąca skrajem gruntu rolnego może ograniczać nieruchomość w innym stopniu niż linia przecinająca środek działki budowlanej.
I właśnie dlatego w naszej Kancelarii nie zaczynamy od przypadkowego żądania „200 000 zł”.
Najpierw ustalamy, co Tauron faktycznie zajmuje i jakie prawo chce zachować na przyszłość.
Dopiero wtedy wyceniamy roszczenia.
To bardzo ważne pytanie.
Nie należy zakładać, że zwykłe pismo:
„wzywam Tauron do zapłaty”
automatycznie rozwiązuje problem biegu zasiedzenia.
Roszczenia o zapłatę i działania zmierzające do przerwania biegu zasiedzenia to nie zawsze to samo.
Dlatego przed 3 sierpnia 2028 r. trzeba zbadać:
Nie warto zakładać, że każde pismo do Tauronu „zatrzymuje zasiedzenie”.
Jeżeli Tauron powołuje się na zasiedzenie, warto zebrać:
Szczególnie ważne jest ustalenie:
jaką konkretną datę zasiedzenia podaje Tauron.
Jeżeli twierdzi, że zasiedzenie nastąpiło przed 3 sierpnia 2008 r., trzeba odnieść to stanowisko do wyroku TK z 2 grudnia 2025 r.
Jeżeli powołuje się na okres biegnący po 2008 r., trzeba sprawdzić przede wszystkim długość okresu oraz dobrą lub złą wiarę.
W tego rodzaju sprawach właściciel często otrzymuje kilka stron pisma pełnego dat, nazw dawnych zakładów energetycznych i przepisów.
Można wtedy odnieść wrażenie, że przedsiębiorstwo już wszystko udowodniło.
My rozbijamy tę odpowiedź na konkretne elementy.
Sprawdzamy datę
Czy wskazany termin rzeczywiście mógł prowadzić do zasiedzenia?
Sprawdzamy dokumenty
Czy Tauron posiada dowody, czy tylko przedstawia twierdzenia?
Sprawdzamy poprzedników
Czy można wykazać ciągłość posiadania?
Sprawdzamy przebudowy
Czy obecna linia rzeczywiście odpowiada tej, na którą powołuje się przedsiębiorstwo?
Sprawdzamy tytuł administracyjny
Jeżeli istnieje decyzja, badamy jej rzeczywisty zakres.
Dopiero potem liczymy pieniądze
Właściciel powinien znać:
Nie chodzi o wysłanie pisma.
Chodzi o to, aby wiedzieć, czy i o ile warto walczyć.
Nie przed analizą.
Jeżeli przedsiębiorstwo proponuje ustanowienie służebności za konkretną kwotę, trzeba sprawdzić:
Kwota może wyglądać atrakcyjnie.
Ale właściciel w zamian może ustanowić prawo obciążające nieruchomość przez dziesięciolecia.
Dlatego pytanie powinno brzmieć:
Czy proponowana kwota odpowiada wartości prawa, które oddaję Tauronowi?
Pan Tomasz z początku artykułu otrzymał pismo Tauronu i początkowo chciał zrezygnować.
Po przeczytaniu dokumentów pojawiły się jednak pytania:
To już nie była sprawa:
„słup stoi długo”.
To była sprawa:
„czy Tauron potrafi udowodnić prawo, które pozwala mu korzystać z cudzej nieruchomości bez zapłaty?”
I właśnie od tego należy zacząć.
Wyrok TK z 2 grudnia 2025 r., P 10/16, ma duże znaczenie dla argumentów dotyczących zasiedzenia prawa odpowiadającego służebności przesyłu przed wejściem w życie przepisów z 2008 r.
Ale problem zasiedzenia nie zniknął.
3 sierpnia 2028 r. upłynie 20 lat od wejścia w życie przepisów o służebności przesyłu.
Od tej daty Tauron może w części spraw ponownie próbować skutecznie podnosić zarzut zasiedzenia, tym razem dotyczący już samej służebności przesyłu i okresu biegnącego od 2008 r.
Nie będzie to automatyczne.
Każdą sprawę trzeba ocenić indywidualnie.
Jednak właściciel, który ma dziś możliwość sprawdzenia sytuacji, nie powinien odkładać jej wyłącznie dlatego, że słup stoi tam od dawna.
Pan Tomasz z początku artykułu otrzymał pismo Tauronu i początkowo chciał zrezygnować.
Po przeczytaniu dokumentów pojawiły się jednak pytania:
To już nie była sprawa:
„słup stoi długo”.
To była sprawa:
„czy Tauron potrafi udowodnić prawo, które pozwala mu korzystać z cudzej nieruchomości bez zapłaty?”
I właśnie od tego należy zacząć.




